a story lives forever
Register
Sign in
Form submission failed!

Stay signed in

Recover your password?
Register
Form submission failed!

Web of Stories Ltd would like to keep you informed about our products and services.

Please untick here if you DO NOT wish us to contact you about our products and services.

I have read and accepted the Terms & Conditions.

Please note: Your email and any private information provided at registration will not be passed on to other individuals or organisations without your specific approval.

Video URL

You must be registered to use this feature. Sign in or register.

Loading the player... If you can't see this video please get the Flash Player.

NEXT STORY

The uprising in the ghetto (Part 2)

RELATED STORIES

Crossing the Vistula under a hail of...
Julia Hartwig
My luck during World War II
Andrzej Wajda
Muravyov, the Hangman
Tomas Venclova
The uprising in the ghetto (Part 1)
Marek Edelman Social activist
Comments (0) Please sign in or register to add comments

It began, of course we didn't know when the uprising would begin, we were expecting it to begin any day, and on April 18 they let us know that a great actress, who had contact with the Germans since they were in love with her voice, had informed them that the final action in the ghetto was to begin the following day. I don't know if it's true that she was the one who passed on this information but I understand that the people who told us wanted to find an authority who would support this information, who was credible. Because it could have been some lowly policeman from the 8th or the 6th police station who found out about this yet no one would have believed him. But this was a person who was trusted and about whom it was know that she had contact with the Germans. Not that she was a spy, it was just that they worshipped her voice. This information was sent out at 6 or 7 o'clock in the evening of 18 April, and that's when we noticed that they were surrounding the ghetto. We could see them doing that, it was still light, I think. They brought in all kinds of formations which we didn't recognise, in different uniforms. The ghetto was tightly surrounded. It was obvious that everything was going to start in the morning. It was mobilisation and what? I don't remember exactly but I think it was around 5 o'clock in the morning that they came in as usual, marching as though they were on parade, 2000 Germans, they already knew that they'd be shooting at them. They came in from Zamenhoff Street, from Dzika Street, I don't know if they came in from the north, too, perhaps they did, and then they all met up on the corner of Miła Street and Zamenhoff Street. We'd calculated beforehand because we'd wondered what are they thinking, how should this ghetto be destroyed? We decided that that it'll be at the point where there would be most Germans. We calculated this because in one spot there was a square, in another it was inconvenient, then there was a narrow street, too narrow. In a word, we calculated that it would happen here, and so we positioned our militant groups in four corners of that place, one in each corner. So when those German columns marched in, I don't remember whether the sirens were sounding or not, the shooting began at the same time, at the same time or a minute later or a minute earlier, the shooting broke out from every window. I was with the brush-makers so I already knew that it had begun because they were shooting. But then they started throwing grenades, and at the brush-makers we could identify which ones were ours and which ones were state-manufactured, it was fantastic.

Zaczęło się, nie wiedzieliśmy przecież, kiedy powstanie wybuchnie, byliśmy przygotowani na to, że każdego dnia może wybuchnąć i 18 kwietnia dali znać, że jedna wielka aktorka, która miała kontakt z Niemcami, bo oni byli zakochani w jej głosie, dała znać, że jutro zaczyna się ostateczna akcja w getcie. Nie wiem czy to jest prawda, że to ona dała znać, ale rozumiem, że ci ludzie, którzy to przekazywali chcieli znaleźć jakiś autorytet, który to poprze, który jest prawdopodobny. Bo mógł się o tym dowiedzieć jakiś marny policjant z komisariatu ósmego, czy szóstego, czy dziesiątego, ale jemu by nikt nie uwierzył. A to była osoba do której się miało zaufanie, wiedziało się, że ma takie, jakieś kontakty z Niemcami, nie to, że była szpiegiem, tylko to, że oni wielbili jej głos i tak dalej, i tak dalej. Więc to poszło o godzinie 7-ej, 18 kwietnia, czy 6-ej wieczór. I faktycznie w ciągu nocy zauważyliśmy, w ciągu paru godzin zaczęli obstawiać getto, to już widzieliśmy, jeszcze było chyba jasno. Także sprowadzili różne formacje, których żeśmy nie znali, w różnych mundurach, bardzo gęsto obstawione to getto. To było jasne, że się zacznie rano. Mobilizacja, to tamto, jak się mówiło tego, że...już... No i co i się za... I o... nie pamiętam o której o piątej rano, czy o którejś rano oni weszli tak jak zwykle, jak to parade marsz, ze dwa tysiące Niemców, oni już wiedzieli, że będą strzelać do nich. Weszli przez Zamenhoffa, weszli od Dzikiej, chyba nie wiem czy tam od północy też weszli, ale może tak i gdzieś się razem wszyscy spotkali na rogu Miłej i Zamenhoffa i myśmy wyliczyli przedtem, bośmy myśleli, co on może pomyśleć, jak tu trzeba to getto zniszczyć. Myśmy wymyśliliśmy, że to będzie ten punkt, gdzie będzie zgromadzonych najwięcej Niemców. Tak śmy wyliczyli, wiesz bo tu jest plac, to to jest niewygodne, a tu jest wąska ulica, tu jest za wąska,  Jednym słowem, tak żeśmy wyliczyli, że tu będzie i w czterech rogach tego miejsca obsadziliśmy nasze grupy bojowe. W każdym rogu jedna. I jak oni weszły te... te kolumny niemieckie, już nie mogę powiedzieć na sygnał, czy nie na sygnał i jakoś jednocześnie zaczęła się strzelanina, jednocześnie czy minutę później, minutę wcześniej, zaczęła się strzelanina ze wszystkich okien. I zaczęli... Ja byłem u szczotkarzy, to już wiedziałem, że się zaczęło, bo strzelają. Ale potem rzucali granaty i śmy rozpoznawali u szczotkarzy, to jest nasz granat, to jest granat państwowy, to było fantastyczne.

Marek Edelman was a Jewish-Polish political and social activist and a noted cardiologist. He was the last surviving leader of the 1943 uprising in the Warsaw Ghetto. Following the Second World War, he took an active part in domestic and international politics, dedicating himself to fighting for justice and peace.

Listeners: Anka Grupinska Joanna Klara Agnieszka Zuchowska Joanna Szczesna

Anka Grupinska ukonczyla filologie angielska na UAM w Poznaniu. Wspólpracowala z poznanskimi pismami podziemnymi, wraz z innymi zalozyla i wydawala dwumiesiecznik "Czas Kultury". W latach 1988-1989 przebywala w Izraelu opracowujac wspomnienia ocalalych z Zaglady. W latach 1991-1993 pracowala jako attaché kulturalny w ambasadzie polskiej w Tel Awiwie. Od 1996 mieszka w Polsce. Anka Grupinska specjalizuje sie w tematyce stosunków polsko-zydowskich. Publikuje ksiazki (m. in. Wydawnictwo Literackie, Zydowski Instytut Historyczny, Twój Styl), artykuly prasowe (m. in. "Tygodnik Powszechny", "Rzeczpospolita"), realizuje projekty wystawiennicze. Jest takze koordynatorem miedzynarodowego projektu "Swiadek zydowskiego wieku" (archiwizowanie pamieci o zydowskiej przedwojennej Polsce), prowazi autorska audycje radiowa "O Zydach i o Polakach tez" i uczy warszawskich studentów sztuki czytania i pisanie tekstów literackich.

Anka Grupinska studied English at the Adam Mickiewicz University in Poznan, Poland. She wrote for Poznan’s underground publications and was herself one of the founding publishers of the bi-monthly Czas Kultury. She spent 1988 and 1989 in Israel compiling reminiscences of Holocaust survivors. From 1991 to 1993, she held the post of Cultural Attache at the Polish Embassy in Tel Aviv. She moved back to Poland in 1996 and now writes books on Jewish subjects, mainly dealing with the history of the Warsaw ghetto. She is also a freelance journalist for Tygodnik Powszechny. Anka Grupinska is the director of the Centropa Foundation project in Poland (oral history project) called “The Witness of the Jewish Century¿, presents her own radio programme, “Of Jews and of Poles too¿, and teaches creative writing and oral history in Collegium Civitas and SWPS in Warsaw.

Joanna Klara Agnieszka 'Aga' Zuchowska was born 20 January 1938. Her father was killed in the Katyń massacre. After the war, she moved from Warsaw to Lódz. She obtained a degree in medicine in 1960, qualifying as a specialist in internal medicine in 1973. Dr Zuchowska worked with Marek Edelman for 15 years. In 1982 she left Poland for Algeria where she remained for the next three years, returning to Poland in 1985. She currently lives in Lódz.

Joanna Klara Agnieszka 'Aga' Zuchowska, urodzona 20 stycznia 1938. Ojciec zginal w Katyniu. Po wojnie zamieszkala w Lodzi. Studia ukonczyla w 1960 r. a specjalizacje z chorób wewnetrznych w 1973 r. Doktorat obronila we Wroclawiu. Pracowala z Markiem Edelmanen przez 15 lat. W 1982 r. wyjechala do Algerii. Wrócila do Polski w 1985 r. i mieszka obecnie w Lodzi.

Joanna Szczesna is a journalist writing for Gazeta Wyborcza. Together with Anna Bikont, she’s the author of Pamiatkowe rupiecie, przyjaciele i sny Wislawy Szymborskiej (The Recollected Flotsam, Friends and Dreams of Wislawa Szymborska) a biography of Wislawa Szymborska, the Polish winner of the Noble Prize for Literature. Since the 1970s, Joanna Szczesna has been involved with the democratic opposition movement in Poland, active in the Worker’s Defence Committee (KOR), the co-founder of the independent press in Poland: editor of KOR’s Information Bulletin, Solidarnosc Press Agency and Tygodnik Mazowsze.

Joanna Szczesna, dziennikarka "Gazety Wyborczej", autorka - wraz z Anna Bikont - biografia polskiej noblistki "Pamiatkowe rupiecie, przyjaciele i sny Wislawy Szymborskiej". Od lat 70-tych zwiazana z opozycja demokratycznaw Polsce, wspólpracowniczka Komitetu Obrony Robotników, wspóltwórczyni prasy niezaleznej w Polsce: redaktorka "Biuletynu Informacyjnego KOR-u", Agencji Prasowej "Solidarnosc" i "Tygodnika Mazowsze".

Tags: 18 April, Germans, Zamenhoff Street, Dzika Street, Miła Street

Duration: 3 minutes, 40 seconds

Date story recorded: December 2003

Date story went live: 24 January 2008