a story lives forever
Register
Sign in
Form submission failed!

Stay signed in

Recover your password?
Register
Form submission failed!

Web of Stories Ltd would like to keep you informed about our products and services.

Please tick here if you would like us to keep you informed about our products and services.

I have read and accepted the Terms & Conditions.

Please note: Your email and any private information provided at registration will not be passed on to other individuals or organisations without your specific approval.

Video URL

You must be registered to use this feature. Sign in or register.

NEXT STORY

Paris-Houston

RELATED STORIES

France rejects my poetry
Adam Zagajewski Poet
Comments (0) Please sign in or register to add comments

In Paris, my poetry almost never… two volumes were published in French translation, but what I write and what other Polish poets write although not just Polish poets but poets in general, the majority of European poets, American poets – is not poetry to the French. They have a different aesthetic model which has its origins in Mallarmé, a hermetic kind of poetry which is pure and which under no circumstances reflects politics or history. There's an anecdote which illustrated this very well. Maja had started to translate my poetry into French because she speaks it very well, but she needed someone who would check her translation, a native French speaker. By coincidence, we met a poet who said, 'Fine, give me a few of these translations and I'll cast my eye over them and I'll see if we can work together. We can meet up after a week'. A week went by and we did meet up with him and he said, 'I'm sorry, but I really don't like these poems. They're scandalous'. For instance, there was a poem there called Szopenhauer płacze [Schopenhauer's Crying] and the first line of this poem lists the dates when Schopenhauer lived. The French poet said it was absolutely unacceptable for dates to appear in a poem since poetry is immortal and eternal and time doesn't come into poetry as poetry is an antidote to time and that by introducing time, the poem is ruined. He refused to be involved. This was all amusing, it wasn't a tragedy but it showed me that I was in a land in which my poetry wasn't going to be appreciated. But surprisingly, this didn't upset me because these were the first… we were still in the first Parisian years and I was still… I was still working a great deal, going for a great many walks, but then the very prosaic problem arose of how I was to make a living because my poetry wasn't providing me with any income. For a while, I was translating several books from French into Polish for Polonia Books, a publisher based in London which paid quite a decent fee for translations. I translated three books: Conversation with Aron, Widz i uczestnik [The Spectator and the Participant]; a story by Volkoff, Vladimir Volkoff, and – I forget its title – a volume of the diaries of Eliade. These were all translations from French. But, well, these were only temporary solutions, not permanent ones. However, miraculously, by some miracle, a volume of an English translation of my poems appeared in one of the best American publications, and this came about because Józef Brodski liked them. Brodski could read Polish very well, he didn't want to speak it because he made errors but he read without difficulty and he recommended me to his publisher in New York, and after about a year, year-and-a-half, they published a volume which was very well received in the States.

W Paryżu moje... moje wiersze nigdy prawie... wyszły dwa tomy w tłumaczeniu francuskim, ale to co ja piszę i to co piszą w ogóle poeci polscy czy... nie tylko w Polsce, ale w ogóle poeci – większość poetów europejskich, poeci amerykańscy – to dla Francuzów to nie jest poezja, bo oni mają jakby inny model estetyczny, który wywiedziony od Mallarmé, czyli od poezji hermetycznej, czystej, gdzie w żadnym wypadku nie odbija się polityka, nie odbija się historia. Jest taka anegdota, którą... która to bardzo ilustruje, mianowicie Maja zaczęła tłumaczyć moje wiersze na francuski, bo ona doskonale mówi po francusku. No ale potrzebowała Francuza, który by niejako skontrolował, czy takiego native speakera, jak by tak potocznie  powiedzieć. No i kiedyś przypadkowo spotkaliśmy poetę, który powiedział: 'OK, no to niech mi Pani da parę... parę tych tłumaczeń, to ja rzucę okiem i zobaczę, czy możemy współpracować i się spotkamy po tygodniu'. No i po tygodniu rzeczywiście doszło do spotkania i ten Francuz powiedział: 'Wie Pani, bardzo mi przykro, ale te wiersze mi się w ogóle nie podobają. W nich są rzeczy skandaliczne'. Na przykład jest tam taki wiersz, który się nazywa Szopenhauer płacze i w pierwszej linijce tego wiersza są daty życia Szopenhauera. I powiedział, że to jest w ogóle niedopuszczalne, żeby daty znalazły się w wierszu. Bo poezja jest nieśmiertelna i wieczna, a czas nie wchodzi do poezji, że poezja jest właśnie takim antidotum na czas i że... że wprowadzenie dat do wiersza niszczy ten wiersz i że on odmawia współpracy. To... to było zabawne, no to nie była żadna tragedia, ale to mi pokazało, że jestem w kraju, w którym moje wiersze raczej nie będą... nie będą docenione. Ale, o dziwo, nie psuło mi to humoru właśnie, bo były te pierwsze... to znaczy wciąż jesteśmy w tych pierwszych latach paryskich, wciąż jestem... Wciąż dużo pracuję , dużo spaceruję i... ale... Potem zaczyna się pojawiać prozaiczny problem z czego żyć, dlatego że jednak moje wiersze nie przynosiły najmniejszych dochodów. Przez jakiś czas było tak, że przetłumaczyłem kilka książek na... z francuskiego na polski dla wydawnictwa Polonia Book, które istniało wtedy w Londynie, które dość przyzwoicie płaciło za tłumaczenia. Przetłumaczyłem trzy książki – Rozmowę z Aronem Widz i uczestnik, powieść Volkova, Vladimira Volkoffa i – zapomniałem jej tytuł – i tom dzienników Eliadego. Wszystko z francuskiego. No ale to... no to były jakieś takie krótkotrwałe rozwiązania, ale nie permanentne. Ale jednocześnie właściwie cudem... zdarzył się cud i tom moich wierszy w tłumaczeniu angielskim ukazał się w zasadzie najlepszym amerykańskim wydawnictwie, co było... co brało... co wzięło się stąd, że Josef Brodski – jemu się spodobały. Brodski czytał po polsku bardzo dobrze, nie chciał już mówić, bo popełniał błędy, ale czytał dobrze i on polecił mnie temu swojemu wydawcy nowojorskiemu, który rzeczywiście po roku czy półtora roku wydał tom, który został bardzo dobrze przyjęty w Stanach.

Adam Zagajewski (b. 1945 in Lwów) is a Polish poet, novelist, translator and essayist. He was awarded the 2004 Neustadt International Prize for Literature, the 2016 Griffin Poetry Prize Lifetime Recognition Award and the 2017 Princess of Asturias Award for Literature. He is considered as one of the leading poets of the Generation of '68 or the Polish New Wave (Polish: Nowa fala) and is one of Poland's most prominent contemporary poets.

Listeners: Andrzej Wolski

Film director and documentary maker, Andrzej Wolski has made around 40 films since 1982 for French television, the BBC, TVP and other TV networks. He specializes in portraits and in historical films. Films that he has directed or written the screenplay for include Kultura, which he co-directed with Agnieszka Holland, and KOR which presents the history of the Worker’s Defence Committee as told by its members. Andrzej Wolski has received many awards for his work, including the UNESCO Grand Prix at the Festival du Film d’Art.

Tags: Conversation with Aron, The Spectator and the Participant, Vladimir Volkoff, Józef Brodski

Duration: 4 minutes, 46 seconds

Date story recorded: March 2018

Date story went live: 25 April 2019