a story lives forever
Register
Sign in
Form submission failed!

Stay signed in

Recover your password?
Register
Form submission failed!

Web of Stories Ltd would like to keep you informed about our products and services.

Please tick here if you would like us to keep you informed about our products and services.

I have read and accepted the Terms & Conditions.

Please note: Your email and any private information provided at registration will not be passed on to other individuals or organisations without your specific approval.

Video URL

You must be registered to use this feature. Sign in or register.

NEXT STORY

My wife, Irena Grosfeld

RELATED STORIES

My relationship with my mother
Aleksander Smolar Political scientist
Comments (0) Please sign in or register to add comments

[Q] You remained alone in Poland and so did your mother. Were you very close?

I can't say that we were very close. I did, of course, visit her regularly and we saw one another regularly. I think I fulfilled my filial duties well and she certainly was always a good mother. But it's not as if we talked about serious issues. My mother and I didn't really share our troubles with one another. No, but I definitely told her that I'd decided to leave and she definitely didn't respond by trying to make me change my mind. I imagine that she accepted it as a natural course of events, that she was staying because she had to, because this was her world. Incidentally, I always said that she came from an assimilated family, but her uncle was a highly acclaimed Jewish poet. His name was Leib Najdus and to this day, there's a street in Grodno named after him. He was an eminent… he wrote as a child… as a young man he wrote poetry in Polish and in Russian. Later, he changed to Yiddish and translated the great works of Western authors from German, from French, from English. He was a polyglot. Someone later told me – someone who knew Jewish literature – told me with a hint of irony, 'But he was lifting all of that from the Romantic poets'. Perhaps that's true, I don't know. In any case, he was well known. He died of TB, I think, as a very young man – I think he was 27. But he was outstanding, that's true.

So then again it seemed like I wouldn't see her for a very long time, but later it turned out that the authorities were quite liberal and allowed her to leave each year. Every summer holiday, she'd come and stay either with my brother in Sweden, or she'd go to England or she'd come to us in Paris. She even came to see me during my first year of emigration. She came to visit me in Italy where I was at Johns Hopkins University so it was very soon after. I should mention here that by now, Gierek was in power so times were different. She was not engaged in politics and posed no danger in that sense. Well, in any case, you could say that in that first year of being an emigrant these personal relations – I met plenty of Italians, I came to know students from various countries who… To be honest, this is so intense that I don't remember that… well, I was meant to have gone to America but the Americans refused to give me a visa.

[Q] Zostałeś sam w Polsce i mama została sama w Polsce. Byliście bardzo blisko?

Ja nie mogę powiedzieć, że byliśmy bardzo blisko. Oczywiście regularnie ją odwiedzałem, regularnie widzieliśmy się. To znaczy myślę, że dobrze wypełniałem obowiązki synowskie i na pewno ona była... była zawsze dobrą... dobrą matką. Natomiast to nie tak, że myśmy rozmawiali o sprawach poważnych. To nie jest tak, żebym się dzielił problemami moimi z matką. Nie, ale oczywiście na pewno powiedziałem, że postanowiłem wyjechać i na pewno ona nie... nie zareagowała próbą wpływania na mnie, żebym zmienił stanowisko. Przypuszczam, że ona to przyjęła jako... jako rzecz naturalną, to znaczy, że ona zostaje, bo ona musi zostać, bo to jest jej świat.

Notabene ja cały czas mówiłem, że ona jest z asymilowanej rodziny, ale jej... jej wujek był bardzo wybitnym poetą żydowskim. To był Lejb Najdus, do dzisiaj w Grodnie jest ulica jego imienia. On jako młody człowiek pisał po polsku i po rosyjsku wiersze. Później przeszedł na jidysz i tłumaczył wielką literaturę zachodnią – z niemieckiego, z angielskiego, z francuskiego. Był poliglotą. Ktoś mi później powiedział – ktoś, kto zna literaturę żydowską – powiedział mi ironicznie: „Ale on zrzynał z tych poetów romantycznych”. Być może to jest prawdą, tego ja nie wiem. Ale był w każdym razie znany. Zmarł chyba na gruźlicę jako bardzo młody człowiek – 27 chyba lat. Ale był wybitny.

O, tak że znów wydawało się, że bardzo długo nie będę jej widział, ale później okazało się, że władze były dość liberalne i wypuszczały ją co roku. Na wakacje przyjeżdżała, bądź do brata, do Szwecji, później do Anglii, bądź do nas do... do Paryża. Nawet przyjechała do mnie w pierwszym roku mojej emigracji. Przyjechała do mnie do Włoch, gdzie ja byłem na tym Johns Hopkins University. Więc bardzo szybko. Tu też trzeba powiedzieć, że wtedy, no, to już były czasy gierkowskie, to były już inne czasy. Ona była osobą politycznie kompletnie nieszkodliwą, niezaangażowaną. No, w każdym razie... w każdym razie, no, można powiedzieć, że w tym pierwszym roku emigracji poznałem sporo Włochów, spotkałem tych studentów z różnych krajów, którzy... Mówiąc prawdę, taka intensywność jest tego, co mówiłem, że nie pamiętam. No, miałem pojechać do Ameryki, tylko Amerykanie mi odmówili wizy.

Aleksander Smolar (b. 1940) is a Polish writer, political activist and adviser, vice-president of the Institute for Human Sciences and president of the Stefan Batory Foundation.

Listeners: Vitek Tracz

Vitek Tracz is a London-based entrepreneur who has been involved in science publishing, pharmaceutical information and mobile phone-based navigation.

Tags: Walentyna Najdus, Leib Najdus

Duration: 2 minutes, 57 seconds

Date story recorded: September 2017

Date story went live: 20 December 2018