a story lives forever
Register
Sign in
Form submission failed!

Stay signed in

Recover your password?
Register
Form submission failed!

Web of Stories Ltd would like to keep you informed about our products and services.

Please tick here if you would like us to keep you informed about our products and services.

I have read and accepted the Terms & Conditions.

Please note: Your email and any private information provided at registration will not be passed on to other individuals or organisations without your specific approval.

Video URL

You must be registered to use this feature. Sign in or register.

NEXT STORY

I become the Prime Minister's adviser

RELATED STORIES

You can't step into the same river twice
Aleksander Smolar Political scientist
Comments (0) Please sign in or register to add comments

You could say that the conditions under which we were functioning were changing along with Solidarność. So then there was a great event. [Lech] Wałęsa came to Paris along with [Bronisław] Geremek. This was before the changes, I remember it was 10 December ’88 because that’s Human Rights Day so I remember it perfectly and it’s my birthday so I remember perfectly which day it was. I had some long discussions but that’s not important. A chapter was coming to an end as was our work, namely the Round Table Talks and a new government was being formed. And yet I couldn’t go back to Poland. Psychologically, I mean. I left and there was a sentence that I kept repeating to myself from the very start of my years as an émigré, a sentence which comes from the history of philosophy: ‘You cannot step into the same river twice’. I knew very well that even the attitude of my friends towards me would be ambivalent which tuned out to be the case; this happened more than once in Poland. I mean, despite having played a fundamental role in the whole opposition movement – of course it was an executive role, we never aspired to any kind of… like I said, I had an open conflict with Kultura about this – we never aspired to any kind of leadership role. [Gustaw] Herling-Grudziński wrote a very acerbic piece about me because I’d said that the opposition – today things are different – that the opposition today can’t perform this kind of a role whereas they were slightly deluding themselves into thinking that they could. Well, it’s a matter of age. They didn’t know the PPR, their vision was pessimistic and they thought that we’d go back to the Soviet Union along with martial law. This was what they believed, but I didn’t. However, emigrants can never take on the role of leaders, and we certainly couldn’t. Still, I knew that I couldn’t go back to Poland as a tourist nor could I go back as a re-emigrant who would come over, ask for a new passport and would carry on doing research.

Można powiedzieć, że warunki naszego funkcjonowania wraz z Solidarnością ulegają zmianie – no, to jest wielkie wydarzenie. Wałęsa razem z Geremkiem przyjeżdża do Paryża. To jeszcze przed zmianami, 10 – pamiętam dokładnie – grudnia '88 roku, bo to jest Dzień Praw Człowieka, więc pamiętam doskonale – i moje urodziny, więc pamiętam jakiego to było dnia. Mam... długie rozmowy, ale mniejsza o to. Kończy się pewien rozdział i, że tak powiem, nasze zadanie, to znaczy negocjacje Okrągłego Stołu, no i powstaje nowy rząd. I, mówiąc prawdę, nie mogę wrócić do Polski… psychologicznie. To znaczy, wyjechałem i było zdanie, które w latach emigracji od początku sobie powtarzałem, które skądinąd jest znane z historii filozofii: „Nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki”. Wiedziałem doskonale, że nawet stosunek moich przyjaciół będzie w stosunku do mnie ambiwalentny, co zresztą się sprawdziło – później w Polsce miałem nie raz do czynienia z tym. To znaczy, mimo tego, że myśmy odegrali naprawdę istotną rolę w funkcjonowaniu całej opozycji. Oczywiście – że tak powiem – rolę wykonawczą. Nawet miałem w tej sprawie otwarty konflikt z Kulturą paryską – nigdy nie aspirowaliśmy do jakiejkolwiek roli przywódczej. Kiedyś bardzo ostry artykuł Herling-Grudziński przeciwko mnie napisał, właśnie dlatego, że powiedziałem, że opozycja – dzisiaj zmieniły się warunki – że opozycja dzisiaj nie może odgrywać takiej roli, a oni się łudzili trochę. No, to jest kwestia wieku – oni PRL-u nie znali, mieli pesymistyczną wizję, uważali, że to znowu będzie Związek Sowiecki wraz z wprowadzeniem stanu wojennego. Oni w to wierzyli, ja nie. Ale w każdym razie żadna emigracja, na pewno nie nasza emigracja, nie mogla odgrywać roli przywódczej. No, w każdym razie wiedziałem, że jako turysta pojechać nie mogę do Polski, ani też nie mogę pojechać po prostu jako re-emigrant, który po prostu sobie przyjedzie, poprosi znów o polski paszport i będzie pracował naukowo.

Aleksander Smolar (b. 1940) is a Polish writer, political activist and adviser, vice-president of the Institute for Human Sciences and president of the Stefan Batory Foundation.

Listeners: Vitek Tracz

Vitek Tracz is a London-based entrepreneur who has been involved in science publishing, pharmaceutical information and mobile phone-based navigation.

Tags: Poland, Gustaw Herling-Grudziński

Duration: 2 minutes, 49 seconds

Date story recorded: September 2017

Date story went live: 09 November 2018