a story lives forever
Register
Sign in
Form submission failed!

Stay signed in

Recover your password?
Register
Form submission failed!

Web of Stories Ltd would like to keep you informed about our products and services.

Please tick here if you would like us to keep you informed about our products and services.

I have read and accepted the Terms & Conditions.

Please note: Your email and any private information provided at registration will not be passed on to other individuals or organisations without your specific approval.

Video URL

You must be registered to use this feature. Sign in or register.

NEXT STORY

Yiddishland: my father's world

RELATED STORIES

A cultural kaleidoscope in one family
Aleksander Smolar Political scientist
Comments (0) Please sign in or register to add comments

This, you could say, is the dimension, but this variety [in my family] isn’t an issue solely of geography, it’s also an issue of culture, of language, I mean in reference only to my children. My eldest daughter, she has a passion for Jewishness which she didn’t learn at home. When she left school she was looking for her identity, she came to Poland to study at university. At that point, I still wasn’t allowed in the country and neither was my brother. And she then spent a year in Israel in her search for her identity. She came back to England, but culturally, she’s very attached to… and her daughters, too, have all had their bat mitzvah and they attend special lessons at the synagogue to which her husband, who’s half-French and half-English, takes them. Culturally and linguistically their world is English – this is dominant even if they do have a slight knowledge of other languages. My French son who is in Israel at the moment – his wife is Russian so you could say that culturally, the atmosphere there is a combination of French agnosticism and Russian Orthodoxy. Christmas and Easter are Orthodox because the other grandparents come over from Moscow. My grandson, their son Danil, speaks French and Russian. He goes to an Anglican nursery, he doesn’t yet speak English but he understands everything. He replies in French or in Russian depending on who’s asking the questions, but he understands and he sings songs and knows English. This is a different world in terms of its language, culture, civilization, and on the other hand, my daughter who lives in Poland and is married to a Pole, lives in an atmosphere of a Christian culture, Catholic obviously. Christmas, Easter - even the language is saturated with references to Catholicism and with Catholic metaphors. The children even come home from nursery singing songs – these children, in turn, speak perfect Polish obviously, but my daughter talks to them in French and so the older boy has, since he was 3 years old, been able to read perfectly in French, in Polish, and he translates like a professional interpreter. The younger one understands everything in French but he replies mainly in Polish. But in any case, you can see, I was just thinking to myself, it’s a real tower of Babel, and perhaps I ought to do something to integrate them, so that they could at least have a common language. Maybe I should arrange some kind of holiday for the whole family. But that space I inevitably live in, which you could say has been broadened by having this kind of family, has also been enlarged by my professional interests in various countries, situations and international relations, which is what absorbs me the most, obviously.

To jest, można powiedzieć, ten wymiar, ale ta różnorodność to nie jest problem tylko geografii, to jest również problem kultury, języka, to znaczy ograniczając się do tych moich dzieci: najstarsza córka – ona ma pasję żydowską, ale nie wyniesioną z domu. Jak kończyła szkołę, poszukując tożsamości, przyjechała na studia do Polski. Ja jeszcze nie mogłem wtedy przyjeżdżać, ani mój brat. Była też rok w Izraelu, właśnie w poszukiwaniu tożsamości. Wróciła do Anglii, ale faktem jest, że kulturowo jest bardzo przywiązana... też jej córki przeszły bat micwę, chodzą na takie specjalne lekcje do synagogi, do której zawozi je jej mąż, który jest pół-Francuzem pół-Anglikiem. To jest świat kulturowo, językowo angielski – to dominuje, nawet jeżeli one znają trochę inne języki. Mój syn, który teraz jest w Izraelu... jego żona jest Rosjanką, wobec tego można powiedzieć, że kulturowo jest tam atmosfera, która jest mieszanką francuskiego agnostycyzmu z rosyjską ortodoksją. To znaczy święta są ortodoksyjne. No, są też dziadkowie, którzy przyjeżdżają z Moskwy. Mój wnuk – ich syn, Danil – mówi po francusku i po rosyjsku. Chodzi do przedszkola anglikańskiego, to znaczy jeszcze nie mówi po angielsku, ale rozumie wszystko. Odpowiada po francusku bądź po rosyjsku zależnie od tego, kto zadaje pytania, ale rozumie, to znaczy i śpiewa piosenki angielskie. To jest... to jest inny świat też językowo-kulturowo-cywilizacyjny. I z trzeciej strony, moja córka, która mieszka w Polsce i która ma męża Polaka, żyje w atmosferze kultury chrześcijańskiej, katolickiej, to jest oczywiste. Święta, nawet język jest przesiąknięty, że tak powiem, odniesieniami, metaforami katolickimi. Piosenki nawet dzieci z przedszkola przynoszą – to... z kolei te dzieci oczywiście mówią doskonale po polsku, ale moja córka rozmawia z nimi po francusku, więc starszy doskonale czyta od wieku trzech lat po francusku, po polsku, tłumaczy jak gabinetowy tłumacz. Młodszy wszystko rozumie po francusku, ale odpowiada... raczej po polsku. W każdym razie to widać, że to jest taka wieża Babel , że nawet myślałem sobie, czy powinienem coś zrobić, żeby zintegrować ich, żeby chociaż mieli wspólny język. Żeby organizować jakieś kolonie rodzinne. Ale ta... ta przestrzeń poszerzona, można powiedzieć, w której nieuchronnie żyję, mając taką rodzinę, jaką mam, oczywiście też poszerzona przez zainteresowania zawodowe – różnymi krajami, sytuacjami, stosunki międzynarodowe, które są moją pasją, to jest oczywiste.

Aleksander Smolar (b. 1940) is a Polish writer, political activist and adviser, vice-president of the Institute for Human Sciences and president of the Stefan Batory Foundation.

Listeners: Vitek Tracz

Vitek Tracz is a London-based entrepreneur who has been involved in science publishing, pharmaceutical information and mobile phone-based navigation.

Tags: Israel, England, Russia, Poland

Duration: 4 minutes, 3 seconds

Date story recorded: September 2017

Date story went live: 09 November 2018