a story lives forever
Register
Sign in
Form submission failed!

Stay signed in

Recover your password?
Register
Form submission failed!

Web of Stories Ltd would like to keep you informed about our products and services.

Please tick here if you would like us to keep you informed about our products and services.

I have read and accepted the Terms & Conditions.

Please note: Your email and any private information provided at registration will not be passed on to other individuals or organisations without your specific approval.

Video URL

You must be registered to use this feature. Sign in or register.

NEXT STORY

The Conductor as one of the films of moral concern

RELATED STORIES

John Gielgud's authority in The Conductor
Andrzej Wajda Film-maker
Comments (0) Please sign in or register to add comments

The filming was done by Sławomir Idziak. This was the first time I'd met him. Sławomir Idziak had been the camera operator when we made The Wedding and I remember how he'd watched Witold Sobociński, who'd been filming then, with delight; I think that was a good beginning for him and a good encounter with cinema. It was full of feeling, so to speak. He'd been an amazing camera operator. Now, he was behind the camera as the director of photography and we were embarking on a very difficult film because the screenplay wasn't entirely complete. The mystery of conducting, the orchestra, the interpretation that the orchestra is society which accepts one conductor but doesn't accept another. It wasn't easy to transfer this to film. Luckily, Gielgud had about him a personal power of expression and an irrefutable authority. It was interesting because Andrzej Seweryn tried very hard to prepare, to learn how to conduct and he, who can learn anything, learned how to imitate the actions of a conductor who showed him how these fragments were supposed to be... how he as the conductor must prepare so that he could impose his will on the orchestra. Andrzej imitated all of this very well. That's fine, I thought, but John Gielgud isn't a conductor, he's never done anything like this before. What's going to happen? I put this question to my musical advisor, a conductor, and he gave me a very intelligent reply. He said, 'But he will conduct with his authority.' I was fascinated to know how it would turn out. And then I saw how, when John Gielgud stood on the rostrum and did this - the orchestra was completely still, because he carried that authority in him, in his gestures, in his age, in his wonderful experience of someone who'd played the greatest Shakespearan roles. In short, every single one of his movements elicited a response from the orchestra. So I breathed a sigh of relief because I understood that what I had been most anxious about had occurred: he was conducting with his authority, and the orchestra accepted him in every aspect. This, then, was a beautiful and informative experience for me because when I later met Gérard Depardieu while working on Danton, I knew what my limitations were, what my role was if I was working with an actor like him.

A zdjęcia robił Sławomir Idziak. Po raz pierwszy się z nim spotkałem. A Sławomir Idziak prowadzi kamerę w filmie Wesele i pamiętam jak przyglądał się, z zachwytem patrzył na Witolda Sobocińskiego, który robił zdjęcia do tego filmu i myślę, że to był dobry dla niego początek i dobre spotkanie z kinem, takie pełne, że tak powiem, temperamentu. Zresztą wspaniale tę kamerę prowadził. Tutaj stanął za kamerą jako operator i, no, zaczęliśmy robić trudny bardzo film, dlatego że ten scenariusz nie był do końca dopowiedziany. Tajemnica dyrygowania, orkiestra, przetłumaczenie tego, że orkiestra to jest społeczeństwo, które jednego akceptuje dyrygenta, a drugiego nie. Nie było to łatwe do przetłumaczenia na film. Na szczęście osobista jakby siła wyrazu, która... którą zwłaszcza niósł ze sobą – i ten autorytet, który był bezsporny – niósł ze sobą Gielgud. Zresztą to było ciekawe, bo o ile Andrzej Seweryn bardzo się przygotowywał do tego, żeby wyuczyć się dyrygować i on, który się potrafił wszystkiego nauczyć, nauczył się, też potrafił zimitować ruchy dyrygenta, który pokazał mu, jak te fragmenty mają być – no, jak on jako dyrygent musiałby być przygotowany, żeby... żeby swoją wolę próbować narzucić orkiestrze, Andrzej to bardzo dobrze zimitował wszystko – o tyle myślę sobie: no dobrze, ale przyjeżdża John Gielgud, przecież on nie jest dyrygentem, on nigdy tego nie robił. Jak to będzie?

No i zadałem takie pytanie mojemu doradcy muzycznemu dyrygentowi, który odpowiedział mi bardzo inteligentnie. Powiedział: 'Ale wie Pan, on będzie dyrygował autorytetem'. Bardzo to było dla mnie ciekawe, jak to będzie. No i rzeczywiście jak zobaczyłem, jak stanął za pulpitem John Gielgud i zrobił – tak. Orkiestra zamarła. Bo właśnie on miał ten autorytet w sobie, w swoich gestach, w swoim wieku, w swojej wspaniałym aktorskim doświadczeniu człowieka, który zagrał największe role szekspirowskie. Krótko mówiąc, każdy jego ruch znajdował odpowiedź orkiestry. No i odetchnąłem z ulgą, dlatego że zrozumiałem, że dokładnie stało się to, czego się najbardziej obawiałem właśnie, że on dyryguje swoim autorytetem. I że orkiestra go akceptuje w każdym, że tak powiem, względzie. Tak że to było piękne i bardzo takie pouczające dla mnie doświadczenie, dlatego potem, kiedy spotkałem się z Gerardem Depardieu przy pracy nad Dantonem, wiedziałem już jakie są moje ograniczenia, jaka jest moja rola, jeżeli pracuję z takim właśnie aktorem jak on.

Polish film director Andrzej Wajda (1926-2016) was a towering presence in Polish cinema for six decades. His films, showing the horror of the German occupation of Poland, won awards at Cannes and established his reputation as both story-teller and commentator on Poland's turbulent history. As well as his impressive career in TV and film, he also served on the national Senate from 1989-91.

Listeners: Jacek Petrycki

Cinematographer Jacek Petrycki was born in Poznań, Poland in 1948. He has worked extensively in Poland and throughout the world. His credits include, for Agniezka Holland, Provincial Actors (1979), Europe, Europe (1990), Shot in the Heart (2001) and Julie Walking Home (2002), for Krysztof Kieslowski numerous short films including Camera Buff (1980) and No End (1985). Other credits include Journey to the Sun (1998), directed by Jesim Ustaoglu, which won the Golden Camera 300 award at the International Film Camera Festival, Shooters (2000) and The Valley (1999), both directed by Dan Reed, Unforgiving (1993) and Betrayed (1995) by Clive Gordon both of which won the BAFTA for best factual photography. Jacek Petrycki is also a teacher and a filmmaker.

Tags: The Conductor, The Wedding, Danton, Sławomir Idziak, Witold Sobociński, Andrzej Seweryn, John Gielgud, Gerard Depardieu

Duration: 3 minutes, 32 seconds

Date story recorded: August 2003

Date story went live: 24 January 2008