a story lives forever
Register
Sign in
Form submission failed!

Stay signed in

Recover your password?
Register
Form submission failed!

Web of Stories Ltd would like to keep you informed about our products and services.

Please tick here if you would like us to keep you informed about our products and services.

I have read and accepted the Terms & Conditions.

Please note: Your email and any private information provided at registration will not be passed on to other individuals or organisations without your specific approval.

Video URL

You must be registered to use this feature. Sign in or register.

NEXT STORY

The reaction of the French public to Danton

RELATED STORIES

Danton - the revolution
Andrzej Wajda Film-maker
Comments (0) Please sign in or register to add comments

Polscy aktorzy zagrali z temperamentem, gwałtownie, no tak jak się gra w filmie politycznym, a jak nie grają Francuzi normalnie. I muszę powiedzieć, że to było bardzo szczęśliwe pociągnięcie, bo kiedy na ekranie pokazałem te sceny francuskim aktorom, którzy mieli teraz grać, że tak powiem, część z Dantonem, oni bardzo szybko zorientowali się, do jakiego filmu ja zmierzam, jaka będzie atmosfera, jakie będzie tempo, jaka będzie gwałtowność, że tak powiem. I chociaż francuscy aktorzy nie mają specjalnie gustu do takiego gwałtownego wyrażania uczuć, to jednak ja im wytłumaczyłem, że... że rewolucja jest sytuacją, w której ludzie inaczej się zachowują. Mogłem to powiedzieć z całą pewnością, dlatego że widziałem taką... rewolucyjny nastrój, bo w czasie ostatnich tygodni przed stanem wojennym.

I tu bardzo szczęśliwy pomysł się narodził. Mianowicie Gerard Depardieu przyjechał na dosłownie jeden dzień do Warszawy i moja żona Krystyna, która dobrze mówi po francusku, zabrała go ze soba do centrali Związku Zawodowego Mazowsze w Warszawie. I on tak stał dobre pół godziny, może dłużej na korytarzu i patrzył na tych ludzi, którzy przechodzą i widział, że oni są tak strasznie zmęczeni, nie spali już wiele nocy i przechodzą, przechodzą i to jest właśnie ten... ta gorączka tej rewolucji. To jest takie przekonanie, to zrozumiałem właśnie i bez tego nie potrafiłbym zrobić filmu Danton. Mianowicie zrozumiałem, że rewolucja ma jedną zasadniczą cechę – mianowicie ci wszyscy, którzy tworzą rewolucję, wiedzą, że ona trwa krótko i że sukces rewolucji polega na tym, czy w tym krótkim czasie uda się przesunąć jak najdalej granicę pomiędzy tym, co było, do tego, co ma być. I w związku z tym, kto zaśnie już jest po nim. Każda chwila może być końcem tych, którzy rewolucję wzniecili. W związku z tym oni nie śpią, nie jedzą, tylko po prostu w tym płomieniu, że tak powiem, w tym dążeniu do tego, żeby doprowadzić do zmian, właśnie są w takiej gorączce. I to wydaje mi się udało mi się chwycić i wydaje mi się, że Depardieu to dobrze zaobserwował i zrozumiał jak to jest, jak jest albo-albo. Myślę, że aktorzy francuscy też dobrze zmierzyli się z tym tematem. No i powstał film oryginalny, inny. I tutaj trzeba powiedzieć, że konfrontacja tego filmu była najciekawsza. Z jednej strony z publicznością, z drugiej strony i z władzą, bo obejrzał go i prezydent Francji tak samo. Zresztą dostałem w tym czasie wielkie odznaczenie francuskie – Legię Honorową.

The Polish actors performed with energy and gusto as one would in a political film and not the way French actors normally perform. I have to say, this was very fortunate because when I showed these scenes to the French actors, who were to play their part with Danton, they quickly realised what kind of a film I was aiming for, what the atmosphere was to be like, the tempo, the energy, and even though French actors don't really have a taste for expressing their feelings violently, I explained to them that a revolution is a situation in which people behave differently. I could say that quite confidently because I'd seen this kind of revolution and knew what the atmosphere was like in the last few weeks before martial law was imposed. A wonderful idea had arisen. Namely, Gérard Depardieu had come to Warsaw literally for one day, and my wife Krystyna, who speaks very good French, took him with her to the headquarters of the Mazowsze trade union in Warsaw. He stood there in the corridor for a good half hour, perhaps longer, just watching those people who were passing and he saw how exhausted they were, that they hadn't slept for several nights and they kept passing, and this was the fever of that revolution. This was the conviction. I understood this, without which I couldn't have made Danton. I understood that revolution has one fundamental quality, namely, that everyone who is making this revolution knows that it won't last long and that its success depends on shifting the boundaries as far as possible in that short time from what has been towards what should be. Therefore, anyone who falls asleep is lost. Every moment can be the last for those who have inspired the revolution. Therefore, they don't sleep, they don't eat but exist in a feverish state in this fire, so to speak, this quest to bring about change. I think I managed to capture this and I think that Depardieu saw this and understood how it was, that it was either or. I think, too, that the French actors tackled this subject well and so the film was original, different. I have to say that the confrontation of this film was very interesting. On the one hand, with the public and on the other with the authorities because it was even seen by the President of France. In fact, I was awarded the great French distinction of the Legion of Honour.

Polish film director Andrzej Wajda (1926-2016) was a towering presence in Polish cinema for six decades. His films, showing the horror of the German occupation of Poland, won awards at Cannes and established his reputation as both story-teller and commentator on Poland's turbulent history. As well as his impressive career in TV and film, he also served on the national Senate from 1989-91.

Listeners: Jacek Petrycki

Cinematographer Jacek Petrycki was born in Poznań, Poland in 1948. He has worked extensively in Poland and throughout the world. His credits include, for Agniezka Holland, Provincial Actors (1979), Europe, Europe (1990), Shot in the Heart (2001) and Julie Walking Home (2002), for Krysztof Kieslowski numerous short films including Camera Buff (1980) and No End (1985). Other credits include Journey to the Sun (1998), directed by Jesim Ustaoglu, which won the Golden Camera 300 award at the International Film Camera Festival, Shooters (2000) and The Valley (1999), both directed by Dan Reed, Unforgiving (1993) and Betrayed (1995) by Clive Gordon both of which won the BAFTA for best factual photography. Jacek Petrycki is also a teacher and a filmmaker.

Tags: Warsaw, Mazowsze Trade Union, Legion of Honour, Krystyna Zachwatowicz, Gerard Depardieu

Duration: 3 minutes, 9 seconds

Date story recorded: August 2003

Date story went live: 24 January 2008