a story lives forever
Register
Sign in
Form submission failed!

Stay signed in

Recover your password?
Register
Form submission failed!

Web of Stories Ltd would like to keep you informed about our products and services.

Please tick here if you would like us to keep you informed about our products and services.

I have read and accepted the Terms & Conditions.

Please note: Your email and any private information provided at registration will not be passed on to other individuals or organisations without your specific approval.

Video URL

You must be registered to use this feature. Sign in or register.

NEXT STORY

Ashes and Diamonds: First steps

RELATED STORIES

Marek Hłasko
Andrzej Wajda Film-maker
Comments (0) Please sign in or register to add comments

I have to say that some time elapsed here. I began work on several projects at the same time. One of these projects was a story by Marek Hłasko who had shown up when I was still filming Kanał and had told me he was writing a story called The Eighth Day of the Week, and that he wanted me to make this story into a film. I finished work on Kanał and it transpired that he'd already sold the screenplay to Aleksander Ford who had started making it into a film. However, he told me, 'I'm writing another story', but this story was so far only in his head and in his tales. It had a few titles, one of which was The Great Bluff as I recall and this is what it had started from. Marek Hłasko was a born screenwriter which probably came from the fact that he had a mania for watching American films. He did this because to one side of the American Embassy there was a small hall and anyone brave enough used to slip into this hall to watch films that were being shown there, current American films that would never be shown in Polish cinemas. It was easy to get in but harder to get out of there because the police would be waiting for anyone who'd gone to watch the films and demand an explanation from them of what they'd been doing there. Hłasko always said he was learning English and that he needed this in order to learn the language. I have to say that his English wasn't particularly good but he knew those dialogues, which were always translated into Polish, off by heart. He had a fantastic memory and American cinema was what he aspired to and the one he liked the best. He thought up a story illustrating what genuine disillusionment with the communist system really was like - that was a very risky enterprise, very risky. Since that story was only just going to be written, we went outside of Warsaw together and he worked on it while I was there, too. I added some details, we discussed it, talked about it. When this story was more or less at a stage where we could consider making it into a film, Hłasko, behaving in a way I found incomprehensible, sold the screenplay to Ford. It left me without the opportunity to make that film because I didn't want to go back to the same team with which I'd made A Generation. I believed I ought to remain loyal to Kawalerowicz and so, unfortunately, the chance was lost. I'd been depending greatly on that screenplay of Hłasko's but now I gave up that thought.

I muszę powiedzieć, że tutaj minął pewien czas, ja zacząłem pracować nad kilkoma projektami równocześnie. Jednym z tych projektów było opowiadanie Marka Hłaski, który kiedy jeszcze robiłem Kanał pojawił się w czasie zdjęć i powiedział, że pisze opowiadanie Ósmy dzień tygodnia. I że to opowiadanie chce, żebym ja realizował. Ja skończyłem film, okazało się, że ten scenariusz on już sprzedał Aleksandrowi Fordowi, który robi z tego film. No, ale on mówi: 'Piszę inne opowiadanie', ale to opowiadanie było tylko w jego głowie na razie i w jego opowieściach. Miało to kilka tytułów, jeden tytuł był Wielki blef – pamiętam od tego się zaczynało. I Marek Hłasko był urodzonym scenarzystą, on... pewnie brało się to stąd, że on w maniakalny sposób oglądał amerykańskie filmy. Polegało to na tym, że w amerykańskiej ambasadzie z boku była taka niewielka salka i odważni – ci, którzy mieli odwagę – przemykali się do tej salki, żeby oglądać filmy, które tam były pokazywane, bieżące filmy amerykańskie, które nigdy nie wchodziły na polskie ekrany. No... wejść można było, ale trudniej było wyjść z tej salki, bo tam już stała milicja i czekała na tych amatorów, którzy musieli się tłumaczyć, co oni tam robili. Hłasko tłumaczył się za każdym razem, że on się uczy angielskiego i że to jest jemu potrzebne do nauki angielskiego. Rzeczywiście, muszę powiedzieć, że z angielszczyzną jego nie było specjalnie dobrze, ale te dialogi przetłumaczone, bo tam tłumaczono na polski, tłumaczone na polski on umiał na pamięć. Miał fantastyczną pamięć i amerykańskie kino było tym kinem, które jemu... do którego, że tak powiem, dążył i które mu się najbardziej podobało. Wymyślił opowieść o tym, jak wygląda rzeczywiste rozczarowanie do komunistycznego systemu – bardzo ryzykowne przedsięwzięcie, bardzo ryzykowne. No i ponieważ to opowiadanie dopiero miało powstać, pojechaliśmy razem poza Warszawę, no i tam przy mnie on pracował nad tym opowiadaniem, ja wnosiłem jakieś szczegóły, dyskutowaliśmy, rozmawialiśmy. Kiedy już to opowiadanie było mniej więcej takie, że można było myśleć o tym jako o przyszłym filmie, Hłasko w swojej bardzo takiej, że tak powiem, niezrozumiałej bliżej... niezrozumiałym bliżej dla mnie postępowaniu sprzedał i ten scenariusz Fordowi. W związku z tym ja zostałem bez możliwości robienia tego filmu, ponieważ nie chciałem wracać z powrotem do tego samego zespołu, w którym robiłem film Pokolenie. Uważałem, że powinienem być lojalny wobec Kawalerowicza, no i trudno, przepadło. Bardzo dużo liczyłem, bardzo liczyłem silnie na ten scenariusz Hłaski, ale rozstałem się z tą myślą.

Polish film director Andrzej Wajda (1926-2016) was a towering presence in Polish cinema for six decades. His films, showing the horror of the German occupation of Poland, won awards at Cannes and established his reputation as both story-teller and commentator on Poland's turbulent history. As well as his impressive career in TV and film, he also served on the national Senate from 1989-91.

Listeners: Jacek Petrycki

Cinematographer Jacek Petrycki was born in Poznań, Poland in 1948. He has worked extensively in Poland and throughout the world. His credits include, for Agniezka Holland, Provincial Actors (1979), Europe, Europe (1990), Shot in the Heart (2001) and Julie Walking Home (2002), for Krysztof Kieslowski numerous short films including Camera Buff (1980) and No End (1985). Other credits include Journey to the Sun (1998), directed by Jesim Ustaoglu, which won the Golden Camera 300 award at the International Film Camera Festival, Shooters (2000) and The Valley (1999), both directed by Dan Reed, Unforgiving (1993) and Betrayed (1995) by Clive Gordon both of which won the BAFTA for best factual photography. Jacek Petrycki is also a teacher and a filmmaker.

Tags: Big Bluff, Eighth Day of the Week, A Generation, Marek Hłasko, Aleksander Ford

Duration: 3 minutes, 34 seconds

Date story recorded: August 2003

Date story went live: 24 January 2008