a story lives forever
Register
Sign in
Form submission failed!

Stay signed in

Recover your password?
Register
Form submission failed!

Web of Stories Ltd would like to keep you informed about our products and services.

Please tick here if you would like us to keep you informed about our products and services.

I have read and accepted the Terms & Conditions.

Please note: Your email and any private information provided at registration will not be passed on to other individuals or organisations without your specific approval.

Video URL

You must be registered to use this feature. Sign in or register.

NEXT STORY

Reaching for the stars

RELATED STORIES

A few words about Jan Józef Lipski
Jacek Kuroń Social activist
Comments (0) Please sign in or register to add comments

O Lipskim ja słyszałem od bardzo dawna, dużo wcześniej niż go poznałem i właśnie jeśli cokolwiek się działo takiego ważnego, znaczącego, to zawsze brzmiało nazwisko Lipskiego, to Po prostu, to taka inicjatywa przedwyborcza można powiedzieć lewicy październikowej, opozycyjnej, Klubów Robotniczo-Studenckich, to no Klub Krzywego Koła oczywiście. A poznałem go tuż przed moim pierwszym aresztowaniem i już jako człowieka, który powiedział, że adwokat, że pomoc rodzinie, bo myśmy wiedzieli przecież, że nas aresztują i on to wszystko gwarantuje. To niesłychane przeżycia zupełnie, bo się strasznie bałem, że Gajka zostanie z dzieckiem. Gajkę wtedy wyrzucili z pracy za udział w tych pracach nad listem otwartym, z Uniwerku ją wyrzucili. Byłem w strasznej rozpaczy, bo tak tu wyjdzie mi to siedzenie i nagle przychodzi człowiek, który mówi, że on to bierze na siebie. I to, co on wtedy powiedział, to jest przecież jakby podstawowy symbol KOR-u, bo to jest właśnie KOR gwarantuje... gwarantuje ludziom, że rodziny, że mogą siedzieć spokojnie – rodziny będą zabezpieczone, że będzie adwokat, że będą paczki, że mają się o to nie martwić. I jeśli zapytać o to, co najważniejsze w KOR-ze, to to najważniejsze przecież w KOR-ze. A to właśnie dla mnie symbolizuje i symbolizowało i symbolizuje do dziś dnia Jan Józef Lipski, on w dalszym ciągu w ten sposób działa, zasiadając w różnych funduszach pomocy na przykład, które organizuje. A kiedyś... kiedyś on to robił sam. I znowu, List 34 kiedy dostałem, to już wiedziałem, że w związku z Listem 34 zamknięto Jana Józefa. I wiadomo było, że jeśli jest tu coś do zrobienia, to trzeba przyjść do Jana Józefa Lipskiego. Kiedyśmy robili List 59, był to najdalej idący list wtedy, taki dokument, deklaracja demokracji parlamentarnej, Jan Józef Lipski powiedział do nas, że to zły pomysł, że on pamięta jak płonęła Warszawa, że to może się od tego... zacząć mogą wielkie rzeczy nad którymi nie będziemy panować, on tak nie może. Do nas z Adamem mówił, takie dyskusje, na ulicach żeśmy chodzili i zbieraliśmy się i ja mówię: "No to znaczy, Ty nie podpisujesz?" "Jak to nie podpisuję? Tak to... jak Wy się zdecydujecie robić ten list, to go podpiszę, tak jak szedłem do Powstania".

Ja wiedziałem, że to beznadziejna impreza, no ale są takie sytuacje w których jak inni idą, trzeba iść. I to jest następna cecha Lipskiego. Właśnie następna cecha... o, to jest ta jego, że on tyle książek napisał, tyle studiów, badań robił, oprócz tego jeszcze robi takie wielkie... taką dużą kartotekę inteligencji polskiej gromadzi i o każdym człowieku można się u niego... fiszkuje, nekrologi, artykuły, wszystko. Przede wszystkim ma czas, może przyjść gdzie jest potrzebny, przyjść na herbatkę, porozmawiać. I to jest takie zupełnie zdumiewające, nie wiadomo jak to w ogóle, jak on to robi, kiedy on to... Gajka zawsze mówiła: "Kiedy on to robi?" Ale myślę, że najważniejsze dla niego, najistotniejsze to jest ta intelektualna odwaga, z którą on występuje w sprawach przeciw nacjonalizmowi, przeciw ksenofobii, przeciw antysemityzmowi, przeciw antyukrainizmowi, przeciw antygermanizmowi. Stale, wciąż, wkoło to jego nazwisko jest tym spięte, a przecież tu występować musi nie tylko przeciw władzy, ale przeciw olbrzymiej rzeszy ludzi. I to moim zdaniem jest dla Jana Józefa jakby takie najważniejsze, taki ogień, płomień, który on niesie, któremu on nie daje zgasnąć. Dziś o tym łatwo mówić, bo już jest wielu takich, którzy to robią, klimat się bardzo zmienił, ale to, że on się tak zmienił to jest w olbrzymim stopniu zasługa Jana Józefa.

I'd heard about Lipski a long time before I met him, and if anything important was happening, anything significant then Lipski's name was always mentioned. There was Po Prostu, a pre-election idea of the October left-wing opposition, you could say, of the student-workers club, Klub Krzywego Koła, of course. I met him just before I was arrested for the first time, and as the person who said that he was a lawyer, that he would help my family, because we knew that we'd get arrested, and he guaranteed all of this. It was an amazing experience because I was terrified that Gajka would be left alone with our child, Gajka had just been fired for her involvement in the open letter, she'd been thrown out of the university, I was in despair because what if I was going to be locked up, and suddenly, this man turns up and tells me that he's taking everything on himself. What he told me then is the basic symbol of KOR, because KOR guarantees that the families, that the activists need not worry in prison because their families will be cared for, there'll be a lawyer, there'll be food parcels, they don't need to worry about that. If you were to ask what mattered the most in KOR, then this is what mattered the most in KOR. For me, this is what Jan Józef Lipski symbolises, symbolised and symbolises to this day still, sitting on the committees of all sorts of support foundations that he organises.

Once, he used to do all of this himself. Then again, Letter of 34 - when I got it, I knew that Jan Józef Lipski had been arrested in connection with it. Everyone knew that if something needed to be seen to, then they should go to Jan Józef Lipski. When we were preparing the Letter of 59, it had the furthest-reaching consequences of all such letters, that kind of a document a declaration of parliamentary democracy Jan Józef Lipski told us that it was a bad idea, that he remembers when Warsaw was burning, that this could spark off something so big that we wouldn't be able to control it, so he couldn't do this. To Adam and myself he said: debates. We would go out onto the streets and meet there, and so I said to him, 'So that means you won't be signing this?' To which he said, 'What do you mean, I won't be signing? When you decide to prepare this letter, then I'll sign it, just as when I joined the Uprising I knew it was all hopeless but there are situations where if others go, so must you.' And this is another one of Lipski's characteristics.

Another one is the fact that he wrote so many books, he conducted so many studies, so much research, in addition to which he put together this massive index of the Polish intelligentsia and he collected data about everyone on index cards, obituaries, articles, everything, above all he has the time, he can come where he's needed, he can come for tea, for a talk. And this is amazing, no one knows how he does it, when... Gajka always said, 'When does he do all of this?' But what I think matters the most to him is the intellectual courage he shows when he opposes nationalism, xenophobia, anti-Semitism, anti-Ukranian and anti-German sentiments. His name is always linked to these issues and yet when he opposes them he opposes not just the authorities but the vast majority of people. In my opinion, this is what matters most to Jan Józef, this fire, this flame which he carries, which he won't allow to go out. Today, it's easy to talk about this because there are many more who do this. The climate has changed greatly but the fact that it has changed so much is to an enormous degree thanks to Jan Józef.

The late Polish activist, Jacek Kuroń (1934-2004), had an influential but turbulent political career, helping transform the political landscape of Poland. He was expelled from the communist party, arrested and incarcerated. He was also instrumental in setting up the Workers' Defence Committee (KOR) and later became a Minister of Labour and Social Policy.

Listeners: Jacek Petrycki Marcel Łoziński

Cinematographer Jacek Petrycki was born in Poznań, Poland in 1948. He has worked extensively in Poland and throughout the world. His credits include, for Agniezka Holland, Provincial Actors (1979), Europe, Europe (1990), Shot in the Heart (2001) and Julie Walking Home (2002), for Krysztof Kieslowski numerous short films including Camera Buff (1980) and No End (1985). Other credits include Journey to the Sun (1998), directed by Jesim Ustaoglu, which won the Golden Camera 300 award at the International Film Camera Festival, Shooters (2000) and The Valley (1999), both directed by Dan Reed, Unforgiving (1993) and Betrayed (1995) by Clive Gordon both of which won the BAFTA for best factual photography. Jacek Petrycki is also a teacher and a filmmaker.

Film director Marcel Łoziński was born in Paris in 1940. He graduated from the Film Directing Department of the National School of Film, Television and Theatre in Łódź in 1971. In 1994, he was nominated for an American Academy Award and a European Film Academy Award for the documentary, 89 mm from Europe. Since 1995, he has been a member of the American Academy of Motion Picture Art and Science awarding Oscars. He lectured at the FEMIS film school and the School of Polish Culture of Warsaw University. He ran documentary film workshops in Marseilles. Marcel Łoziński currently lectures at Andrzej Wajda’s Master School for Film Directors. He also runs the Dragon Forum, a European documentary film workshop.

Tags: Po Prostu, KOR, Klub Krzywego Koła, Letter 34, Letter 59, Index of the Polish Intelligentsia, Gajka Kuroń, Jan Józef Lipski

Duration: 4 minutes, 19 seconds

Date story recorded: 1987

Date story went live: 12 June 2008