a story lives forever
Register
Sign in
Form submission failed!

Stay signed in

Recover your password?
Register
Form submission failed!

Web of Stories Ltd would like to keep you informed about our products and services.

Please tick here if you would like us to keep you informed about our products and services.

I have read and accepted the Terms & Conditions.

Please note: Your email and any private information provided at registration will not be passed on to other individuals or organisations without your specific approval.

Video URL

You must be registered to use this feature. Sign in or register.

NEXT STORY

Gaining distinction on the field of glory

RELATED STORIES

Civilians at war
Marek Edelman Social activist
Comments (0) Please sign in or register to add comments

I'm not going to talk about where the battles took place whether it was on the corner of this street or that because it's meaningless to people, even you don't really know where these streets are because they don't exist any more. So this is a very strange thing. Of course, there were all kinds of funny things there, too, as there are in war when someone survives that's funny because normally they die. We had this... it's interesting, all of our boys, not one of them let us down, there was one military man who came to us in the evening after the shooting had stopped and he said, 'No, I'll go with you, I'll be with you but don't count on me doing anything, I've already served in one war, I can't serve in another. I can die or I can survive but I can't lead in another war.' He was an officer. I'm just telling you this... The following morning, there was nothing going on either. We went for a walk which was a stupid thing to do. We could have disarmed those werkschutz but we thought - you are brazen - we didn't know, probably we would have had to kill them all because they had a lot of weapons but they weren't just people who - I didn't know them but there were people there who did know them, who worked with them, they were master craftsmen and they didn't treat these people badly. So we didn't do that. It would have been very easy, we could have thrown a grenade in through the window because they were on the ground floor, opened the door and they would have disappeared. They weren't soldiers, they were 40, 50-year-old men who guarded the place to make sure that no one stole 20 brushes. We didn't do that. I don't know, perhaps we should have because it was all out war, so there's nothing to say, no account to give of that kind of an affair, but we didn't do it. They were civilians. Any soldier, to claim that kind of an arsenal when he has one gun per head and one or two grenades and two petrol bombs, but we didn't go. Perhaps that was my fault, I don't know what to say, but that's what I thought. I don't know them but this one knows them, that one knows them, he worked with him, he's like a friend to him, he hasn't done him any harm.

I co będę opowiadał jak się bili, czy na rogu Niskiej, Śliskiej, czy na rogu tamtej i tamtej, to dla ludzi w ogóle nie ma żadnego znaczenia, bo nawet ty dobrze nie wiesz gdzie są te ulice, bo ich dzisiaj nie ma. Także to jest taka rzecz dziwna bardzo. Oczywiście tam są takie różne śmieszne kawałki w tym wszystkim, bo jak to na wojnie, zawsze jak ktoś przeżywa, to jest śmiesznie, bo jest normalnie, jak ginie. Także...

[Q] A powiedz kiedy...

Mieliśmy tam takiego... Ciekawe... nasi chłopcy wszyscy, nikt z nich nie zawiódł, a był taki jeden wojskowy, który przyszedł do nas wieczorem, kiedy już było po tej całej strzelaninie. Wtedy on powiedział: `Już nie, ja już nie... ja z Wami pójdę, ja przy Was będę tylko nie liczcie na mnie, że ja coś będę robił, ja już jedną wojnę odbyłem i więcej wojny nie mogę odbywać. Mogę zginąć albo przeżyć, ale już wojny nie umiem prowadzić.`A on był oficerem. Tak ci opowiadam. To tak sobie. No i nazajutrz rano też nic nie było. Wyszliśmy sobie na spacer, tośmy głupio zrobili, mogliśmy rozbroić tych verkschutzów, aleśmy myśleli... [Jesteś bezczelna]... aleśmy myśleli... nie wiadomo jak, pewno ich trzeba wszystkich zabić, żeby... bo to oni mieli dużo broni, trzeba ich wszystkich zabić. A to nie byli jacyś ludzie, którzy się z nami, ja ich nie znałem, ale byli ludzie, którzy ich znali, którzy pracowali z nimi nawet, oni byli majstrami i oni się źle nie zachowywali do tych ludzi. Więc nie zrobili tego. Było bardzo łatwo, można było wrzucić granat przez okno, bo to na parterze i otworzyć drzwi i by ich nie było. To nie byli wojacy, to byli jakieś takie wiesz... 40, 50-letni mężczyźni, którzy pilnowali, żeby tam nie ukradli 20 szczotek czy czegoś. No nie zrobiliśmy tego. No nie wiem, może trzeba było zrobić, bo to jest wojna totalna, więc nie ma co mówić, się liczyć z taką sprawą, aleśmy nie zrobili. Widziesz, to są cywile. Bo każdy wojskowy, żeby zdobyć taki arsenał broni, kiedy on ma dla każdego po jednym pistolecie i jednym, czy dwa granaty i dwie butelki zapalające, a myśmy nie poszli, no nie wiem. To może to jest moja wina, nie mogę ci powiedzieć, ale tak sobie myślałem: ja ich nie znam, ale ten go zna, ten go zna, on z nim pracował, to jest jak gdyby jego kolega, on nic złego nie zrobił.

Marek Edelman (1919-2009) was a Jewish-Polish political and social activist and a noted cardiologist. He was the last surviving leader of the 1943 uprising in the Warsaw Ghetto. Following the Second World War, he took an active part in domestic and international politics, dedicating himself to fighting for justice and peace.

Listeners: Anka Grupinska Joanna Klara Agnieszka Zuchowska Joanna Szczesna

Anka Grupinska ukonczyla filologie angielska na UAM w Poznaniu. Wspólpracowala z poznanskimi pismami podziemnymi, wraz z innymi zalozyla i wydawala dwumiesiecznik "Czas Kultury". W latach 1988-1989 przebywala w Izraelu opracowujac wspomnienia ocalalych z Zaglady. W latach 1991-1993 pracowala jako attaché kulturalny w ambasadzie polskiej w Tel Awiwie. Od 1996 mieszka w Polsce. Anka Grupinska specjalizuje sie w tematyce stosunków polsko-zydowskich. Publikuje ksiazki (m. in. Wydawnictwo Literackie, Zydowski Instytut Historyczny, Twój Styl), artykuly prasowe (m. in. "Tygodnik Powszechny", "Rzeczpospolita"), realizuje projekty wystawiennicze. Jest takze koordynatorem miedzynarodowego projektu "Swiadek zydowskiego wieku" (archiwizowanie pamieci o zydowskiej przedwojennej Polsce), prowazi autorska audycje radiowa "O Zydach i o Polakach tez" i uczy warszawskich studentów sztuki czytania i pisanie tekstów literackich.

Anka Grupinska studied English at the Adam Mickiewicz University in Poznan, Poland. She wrote for Poznan’s underground publications and was herself one of the founding publishers of the bi-monthly Czas Kultury. She spent 1988 and 1989 in Israel compiling reminiscences of Holocaust survivors. From 1991 to 1993, she held the post of Cultural Attache at the Polish Embassy in Tel Aviv. She moved back to Poland in 1996 and now writes books on Jewish subjects, mainly dealing with the history of the Warsaw ghetto. She is also a freelance journalist for Tygodnik Powszechny. Anka Grupinska is the director of the Centropa Foundation project in Poland (oral history project) called “The Witness of the Jewish Century¿, presents her own radio programme, “Of Jews and of Poles too¿, and teaches creative writing and oral history in Collegium Civitas and SWPS in Warsaw.

Joanna Klara Agnieszka 'Aga' Zuchowska, urodzona 20 stycznia 1938. Ojciec zginal w Katyniu. Po wojnie zamieszkala w Lodzi. Studia ukonczyla w 1960 r. a specjalizacje z chorób wewnetrznych w 1973 r. Doktorat obronila we Wroclawiu. Pracowala z Markiem Edelmanen przez 15 lat. W 1982 r. wyjechala do Algerii. Wrócila do Polski w 1985 r. i mieszka obecnie w Lodzi.

Joanna Klara Agnieszka 'Aga' Zuchowska was born 20 January 1938. Her father was killed in the Katyń massacre. After the war, she moved from Warsaw to Lódz. She obtained a degree in medicine in 1960, qualifying as a specialist in internal medicine in 1973. Dr Zuchowska worked with Marek Edelman for 15 years. In 1982 she left Poland for Algeria where she remained for the next three years, returning to Poland in 1985. She currently lives in Lódz.

Joanna Szczesna, dziennikarka "Gazety Wyborczej", autorka - wraz z Anna Bikont - biografia polskiej noblistki "Pamiatkowe rupiecie, przyjaciele i sny Wislawy Szymborskiej". Od lat 70-tych zwiazana z opozycja demokratycznaw Polsce, wspólpracowniczka Komitetu Obrony Robotników, wspóltwórczyni prasy niezaleznej w Polsce: redaktorka "Biuletynu Informacyjnego KOR-u", Agencji Prasowej "Solidarnosc" i "Tygodnika Mazowsze".

Joanna Szczesna is a journalist writing for Gazeta Wyborcza. Together with Anna Bikont, she’s the author of Pamiatkowe rupiecie, przyjaciele i sny Wislawy Szymborskiej (The Recollected Flotsam, Friends and Dreams of Wislawa Szymborska) a biography of Wislawa Szymborska, the Polish winner of the Noble Prize for Literature. Since the 1970s, Joanna Szczesna has been involved with the democratic opposition movement in Poland, active in the Worker’s Defence Committee (KOR), the co-founder of the independent press in Poland: editor of KOR’s Information Bulletin, Solidarnosc Press Agency and Tygodnik Mazowsze.

Tags: civilians, battles, war, military man, weapons, master craftmen, soldiers, arsenal, werschutz

Duration: 3 minutes, 19 seconds

Date story recorded: December 2003

Date story went live: 24 January 2008