a story lives forever
Register
Sign in
Form submission failed!

Stay signed in

Recover your password?
Register
Form submission failed!

Web of Stories Ltd would like to keep you informed about our products and services.

Please tick here if you would like us to keep you informed about our products and services.

I have read and accepted the Terms & Conditions.

Please note: Your email and any private information provided at registration will not be passed on to other individuals or organisations without your specific approval.

Video URL

You must be registered to use this feature. Sign in or register.

NEXT STORY

The first mitral stenosis operation on a child in an acute condition

RELATED STORIES

The children's ward for rheumatic fever
Marek Edelman Social activist
Comments (0) Please sign in or register to add comments

Mieliśmy szefa z inicjatywą. Więc kiedyś ja tak stoję na sali, on przechodzi i mówię: `Panie profesorze to jest 17 łóżek i 12 osób w ciągu tygodnia umrze.`On mówi: `Ba, taka jest medycyna, trzeba się do tego przyzwyczaić.` A to było wtedy, jak było bardzo dużo bakteryjnych zapaleń wsierdzia. Bo ani nie było penicyliny, nie było w ogóle leczenia na to. I tacy młodzi, przeważnie mężczyźni, ciekawe, umierali jeden po drugim i to tygodniowo umierało pięć, sześć osób. To było straszne, młodzi mężczyźni umierają. Zaczyna się choroba nagle, gorączka i po dwóch tygodniach, po trzech tygodniach, po miesiącu nie ma go. No i tak było. Ale Jakubowski, ten mój szef powiedział: `Wiecie, Wy tutaj leczycie ten reumatyzm, te zapalenia wsierdzia, te wszystkie zapalenia reumatyczne wsierdzia, to nic nie pomaga, trzeba zobaczyć jak ta choroba się rozpoczyna. Zrobimy salkę dla dzieci. No i zrobiliśmy taką pięcio... zrobiliśmy... on zrobił taką pięcio chyba łóżkową salę dla dzieci z chorobą reumatyczną. No na tej sali się położyło same trupki, okrągłe baryłeczki, śmiertelne. Mnie dali tą salkę. Leczenie na reumatyzm to było: salicyl, normalnie, dawało się dożylnie salicyl. Ale w takim stanie, co tu zrobić? A człowiek przecież nie ma wyobraźni, więc im dasz więcej tym lepiej. Więc dawaliśmy tym dzieciom kolosalne dawki, 12 gramów salicyli dożylnie, poza tym, że się...  że to jest do zatrucia, to można dostać hysia od tego. No ale tak było. I te baryłki, to jedna jest dzisiaj kierowniczką poczty w Łodzi, bo ona w ogóle mieszkała za sklepem, na kamiennej podłodze i hodowała swoją młodszą siostrę, a sama miała 9 lat, bo mamusia umarła na reumatyzm. Także ona wyszła. Potem wyszło jeszcze jakieś dziecko. Oczywiście to było wszystko nieodpowiedzialność leczyć takimi dawkami, no ale wyszły te dzieci, bo inaczej by umarła zaraz. Tutaj nasz szef nie przeciwstawiał się nam, bo on widział, że to są stracone życia, więc może coś będzie i trochę z tych dzieci wyszło.

We had a boss with initiative. One day, I was on the ward, he was passing and I said: 'Professor - there are 17 beds here and within a week, 12 people will have died.' He said: 'Well, that's medicine for you, you just have to get used to it.' At that time there were lots of cases of bacterial endocarditis. There was no penicillin, no way of treating this, and all these young people, usually men, interestingly, were dying one after the other so each week five, six people would die. That was awful, young men dying. The condition would come on suddenly with a fever and after two, three weeks or a month, they'd be gone. But Jakubowski, my boss, said, 'You're treating rheumatism here, endocarditis, rheumatic endocarditis yet it doesn't help; we need to see how the condition begins. Let's set up a children's ward.' So he opened a ward with about five beds in it for children with rheumatic fever, and all the cases on this ward were fatally ill, distended like barrels. I was put in charge of this ward. Sodium salicylate was used to treat rheumatism, it was administered intravenously. But in that condition, what could we do? We had no imagination so the more we gave the better. We administered colossal doses to those children, 12 gm sodium salicylate intravenously, which apart from being toxic could have driven them mad. But that's how it was. And these little 'barrels', well, today, one of them is the head of the post office in Łódź - she used to live at the back of the shop on a stone floor, bringing up her younger sister, although she was nine years old herself, the mother having died of rheumatism. She made it. Then another child pulled through. Of course, it was irresponsible to treat them with these doses but these children pulled through, otherwise she would have died straight away. Our boss didn't stand in our way because he could see that these lives were already lost. Perhaps this was going to work and a few of these children pulled through.

Marek Edelman (1919-2009) was a Jewish-Polish political and social activist and a noted cardiologist. He was the last surviving leader of the 1943 uprising in the Warsaw Ghetto. Following the Second World War, he took an active part in domestic and international politics, dedicating himself to fighting for justice and peace.

Listeners: Joanna Klara Agnieszka Zuchowska Anka Grupinska Joanna Szczesna

Joanna Klara Agnieszka 'Aga' Zuchowska, urodzona 20 stycznia 1938. Ojciec zginal w Katyniu. Po wojnie zamieszkala w Lodzi. Studia ukonczyla w 1960 r. a specjalizacje z chorób wewnetrznych w 1973 r. Doktorat obronila we Wroclawiu. Pracowala z Markiem Edelmanen przez 15 lat. W 1982 r. wyjechala do Algerii. Wrócila do Polski w 1985 r. i mieszka obecnie w Lodzi.

Joanna Klara Agnieszka 'Aga' Zuchowska was born 20 January 1938. Her father was killed in the Katyń massacre. After the war, she moved from Warsaw to Lódz. She obtained a degree in medicine in 1960, qualifying as a specialist in internal medicine in 1973. Dr Zuchowska worked with Marek Edelman for 15 years. In 1982 she left Poland for Algeria where she remained for the next three years, returning to Poland in 1985. She currently lives in Lódz.

Anka Grupinska ukonczyla filologie angielska na UAM w Poznaniu. Wspólpracowala z poznanskimi pismami podziemnymi, wraz z innymi zalozyla i wydawala dwumiesiecznik "Czas Kultury". W latach 1988-1989 przebywala w Izraelu opracowujac wspomnienia ocalalych z Zaglady. W latach 1991-1993 pracowala jako attaché kulturalny w ambasadzie polskiej w Tel Awiwie. Od 1996 mieszka w Polsce. Anka Grupinska specjalizuje sie w tematyce stosunków polsko-zydowskich. Publikuje ksiazki (m. in. Wydawnictwo Literackie, Zydowski Instytut Historyczny, Twój Styl), artykuly prasowe (m. in. "Tygodnik Powszechny", "Rzeczpospolita"), realizuje projekty wystawiennicze. Jest takze koordynatorem miedzynarodowego projektu "Swiadek zydowskiego wieku" (archiwizowanie pamieci o zydowskiej przedwojennej Polsce), prowazi autorska audycje radiowa "O Zydach i o Polakach tez" i uczy warszawskich studentów sztuki czytania i pisanie tekstów literackich.

Anka Grupinska studied English at the Adam Mickiewicz University in Poznan, Poland. She wrote for Poznan’s underground publications and was herself one of the founding publishers of the bi-monthly Czas Kultury. She spent 1988 and 1989 in Israel compiling reminiscences of Holocaust survivors. From 1991 to 1993, she held the post of Cultural Attache at the Polish Embassy in Tel Aviv. She moved back to Poland in 1996 and now writes books on Jewish subjects, mainly dealing with the history of the Warsaw ghetto. She is also a freelance journalist for Tygodnik Powszechny. Anka Grupinska is the director of the Centropa Foundation project in Poland (oral history project) called “The Witness of the Jewish Century¿, presents her own radio programme, “Of Jews and of Poles too¿, and teaches creative writing and oral history in Collegium Civitas and SWPS in Warsaw.

Joanna Szczesna, dziennikarka "Gazety Wyborczej", autorka - wraz z Anna Bikont - biografia polskiej noblistki "Pamiatkowe rupiecie, przyjaciele i sny Wislawy Szymborskiej". Od lat 70-tych zwiazana z opozycja demokratycznaw Polsce, wspólpracowniczka Komitetu Obrony Robotników, wspóltwórczyni prasy niezaleznej w Polsce: redaktorka "Biuletynu Informacyjnego KOR-u", Agencji Prasowej "Solidarnosc" i "Tygodnika Mazowsze".

Joanna Szczesna is a journalist writing for Gazeta Wyborcza. Together with Anna Bikont, she’s the author of Pamiatkowe rupiecie, przyjaciele i sny Wislawy Szymborskiej (The Recollected Flotsam, Friends and Dreams of Wislawa Szymborska) a biography of Wislawa Szymborska, the Polish winner of the Noble Prize for Literature. Since the 1970s, Joanna Szczesna has been involved with the democratic opposition movement in Poland, active in the Worker’s Defence Committee (KOR), the co-founder of the independent press in Poland: editor of KOR’s Information Bulletin, Solidarnosc Press Agency and Tygodnik Mazowsze.

Tags: Łódź, Jerzy Jakubowski

Duration: 3 minutes, 11 seconds

Date story recorded: December 2003

Date story went live: 24 January 2008