A potem zaczęły się... przychodzić tam wszystkie ostre stany kardiologiczne i jak to pani Wałachowa powiedziała: 'Ja się nie boję operacji, bo ja mam męża, on siedzi koło... ja jestem wierząca, on siedzi koło Pana Boga i na pewno się za mnie wstawi'. I mówi do Molla: 'Panie Profesorze, niech mnie Pan operuje, ja się nic nie boję, bo ja tam mam protekcję'. Także takich pacjentów mieliśmy. Pani Wałachowa była operowana, wyszła za mąż, wyjechała do Szwecji, żyła 10 lat, pisała listy, no 'który' przez 'u' zwyczajne, ale to nic nie szkodzi, ale z całego serca.
[Q] Bardzo pięknie powiedziała do Pana i do nas, 'Niech Pan Bóg pobłogosławi ręce profesora Molla i myśli lekarzy z Pirogowa'. Ale miał Pan docent opowiedzieć o operowanych chorych i o tej nowej metodzie.
Tam było bardzo fajnie na przedoperacyjnej, bo ona leżała, przecież był tłok jak cholera na tego Szterlinga, a myśmy mieli tam wejście, więc ona leży na tym wózku, leży, leży, mówi: 'Przecież ja się nie mogę doczekać, ja jeszcze mogę umrzeć przed operacją i dlaczego?' To była pani Wałachowa. To jest sąsiadka naszej lekarki, która z jej mamą grała w tysiąca. Grała w tysiąca, i jedna, i druga oszukiwały, bo była jeszcze ciotka, która dopiero była aferzystka i we trójkę grały w króla z dziadkiem. No i było bardzo trudno tam wygrać coś, bo każda oszukiwała. I pani Wałachowa była pierwszorzędna w tej sprawie, była ruda, no ile ona miała, z 50 lat, może 55, ale była kobita daj Boże zdrowie, ale mąż był w niebie i się wstawił za nią. I wszystko jest w porzadku.
After that all the acute cardiology cases began to turn up there, and like Mrs Wałachowa said, 'I'm not afraid of this operation because I have a husband who's sitting - I have faith - who's sitting close to God and he's definitely interceding for me.' Then she said to Moll, 'Professor, please operate on me, I'm not afraid because I've got protection up there.' So those were the sort of patients we had. Mrs Wałachowa was operated on, she got married, moved to Sweden, lived for another 10 years, wrote us letters with bad spelling but that doesn't matter because they were from the heart.
[Q] She said a very beautiful thing to you and to us: 'May God bless the hands of Professor Moll and the thoughts of the doctors at Pirogow.' But you were going to talk about the patients that were operated and about the new method.
It was really great on the pre-op ward, that's were she was, there was a great horde of patients at Sterling but we had contacts there, so she was lying on this trolley for ages and in the end she said, 'I can't wait any longer, I might even die before the operation and for what?' This was Mrs Wałachowa. She was the neighbour of our doctor who played cards with her mother. They played cards together and they both cheated. Then there was an aunt, too, who was a real live wire and all three of them played but it was very hard to win anything there since each one cheated. Mrs Wałachowa was first rate at that, she was a red-head, how old was she - 50, 55 maybe? But she was some woman, and if only God gave her health, but she had a husband in heaven who was interceding for her so everything was alright.