a story lives forever
Register
Sign in
Form submission failed!

Stay signed in

Recover your password?
Register
Form submission failed!

Web of Stories Ltd would like to keep you informed about our products and services.

Please tick here if you would like us to keep you informed about our products and services.

I have read and accepted the Terms & Conditions.

Please note: Your email and any private information provided at registration will not be passed on to other individuals or organisations without your specific approval.

Video URL

You must be registered to use this feature. Sign in or register.

NEXT STORY

Transplantation

RELATED STORIES

Recollecting Professor Moll
Marek Edelman Social activist
Comments (0) Please sign in or register to add comments

Professor Moll was a great man. He learned to be surgeon during the war, and this is how he learned: at Warka - you know where Warka is, don't you? - at Warka, he learned how to operate on the head because at the time, people only poked their heads out of the trenches and that's what got shot. At Sochaczewo, he learned about the thorax because there, they came out bent over, while in Poznań or somewhere else, he learned about orthopaedics because everyone was retreating there, so they got sprayed by gunfire across the legs. So this was Professor Moll, this was the sort of surgeon he was, a genius, and in addition, he had vision, he was bold. He knew about... for example, he'd open up a thorax where the condition was very complex to the extent that it was inoperable. His registrars would say: 'Professor, let's close the patient up, he's going to die.' And the professor would say, 'If we close him up, he'll die anyway' so Moll would operate. And in 50% of cases, he was successful. There's a condition, ventricular septal defect, and what happens is that when this defect is repaired surgically, a certain percentage of cases suffer from arrhythmia after the operation. So 50 cases were operated on by Moll.

He was assisted by his best registrar who, after Moll, was the best. There wasn't one case of arrhythmia among those 50 patients. After that, the registrar began to operate because he'd learned how to do it, and interestingly every other patient - he did exactly what Moll did because that was all he knew - and every other patient suffered from arrhythmia. Why? You need to know how, you need to have the talent. He had that talent. After that, he became ill himself, unfortunately, he was highly regarded, he'd performed the first heart transplant - the patient died, but he'd done it. That's why people didn't like him, others didn't like him because he was always first. He performed the first operation in a case of acute mitral valve stenosis, he did the first aortic bypass, he wasn't afraid. He knew that if he didn't do this, the patient would have died, and he had the right approach to people which was very important. And this approach to people... he was French because his grandmother spoke French, the grandchildren spoke French and he spoke only French, too, being the third son, the third brother of General Moll. The wealthiest one went to Paris on his way back from Moscow. The second one, who was a bit poorer, stayed in Belgium while the third one, who was poorer still, remained in Poznań. The grandmother still spoke French as this was the family of the Moll generals, the ones who, General Moll, who played a trick on Napoleon outside Berezina, that's another matter, this was that family. I visited the grandmother in her home in Warsaw. She said, 'I have no joy in my grandchildren' - she didn't speak a word of Polish - 'No joy in them. This one, she might have turned into something, they were all so petite, she's tall but she went in for a hop, skip and a jump, and now she skips with a skipping rope at the sports school. Whoever heard of a granddaughter of General Moll skipping with a skipping rope?' She didn't go shopping because she didn't speak Polish, after having lived here for 50 years. That's how it was. His son is an equally gifted surgeon. He performs operations on children with the most complicated heart defects. You see, this is hereditary - the genes are there.

Profesor Moll, wielki człowiek, który się nauczył chirurgii w czasie wojny, więc nauczył się tak: pod Warką - wiecie gdzie jest Warka? Pod Warką nauczył się operować głowy, bo wtedy z okopów wystawiali tylko głowy i tam trafił. Pod Sochaczewem nauczył się klatki piersiowej, bo tam szli już na w pół pochyleni, a pod Poznaniem czy gdzie indziej nauczył się ortopedii, bo wszyscy uciekali i srali po nogach. No więc to był profesor Moll, więc taki on był chirurg, który był genialny, a poza tym miał widzenie, miał to... był odważny. Miał pojęcie co to jest... na przykład, otwierał klatkę piersiową i była bardzo trudna sprawa, tak że nie do operacji, jego asystenci mówią: `Panie Profesorze zamknijmy, bo chory umrze.` On mówi: `Jak zamkniemy to też umrze, więc jak?` I Moll operował. I w 50 procentach się udawało. Jest taka wada otwór międzykomorowy, więc w zasadzie jest tak, że jak się operuje ten otwór to w iluś procentach są, jest potem niemiarowa akcja serca, tak z grubsza mówiąc. No więc zoperowano, 50 przypadków zoperował Moll, z asystą swojego najlepszego asystenta, który po nim wszystko umiał jak najlepiej. I w tych 50 przypadkach nie było ani jednego, ani jeden raz zaburzenia rytmu. Potem zaczął operować już asystent, bo już umiał i ciekawe, co druga, on robił tak samo jak Moll, bo niczego innego nie umiał i co drugi zabieg, co drugi chory miał zaburzenia rytmu, dlaczego? Trzeba umieć, trzeba mieć talent. I on miał ten talent. Potem on sam zachorował, niestety, miał szalone uznanie, zrobił ten przeszczep serca, który zginął, ale zrobił, i dlatego go nie lubili, nie lubili go wszyscy inni, bo był zawsze pierwszy. Stenozę mitralną zoperował też pierwszy na ostro, bypas zrobił ten aortalny, też zrobił pierwszy, bo nie bał się. Wiedział, że jeżeli nie zrobi to chory umrze i miał stosunek do człowieka i to było bardzo ważne. I ten stosunek do człowieka, przy jego... On był taki jak to powiedzieć?... On był Francuz, bo babcia mówiła po francusku, wnuki mówią po francusku i on też mówił tylko po francusku, bo to jest trzeci syn, trzeci brat generała Molla. Najbogatszy pojechał do Paryża, jak wracał z Moskwy. Drugi, który był trochę biedniejszy został w Belgii, trzeci, który był jeszcze biedniejszy został w Poznaniu i babcia mówiła jeszcze po francusku, bo to była rodzina generałów Mollów, tych, którzy, generał Moll, który zrobił kawał Napoleonowi pod Berezyną, to jest inna sprawa, ale to była ta rodzina. I to był generał Moll. Byłem u babci w domu w Warszawie, to ona mówi: 'Nie mam żadnej pociechy z tych wnuczek` - a po polsku ani słowa - `żadnej pociechy z tych wnuczek. Ta jedna, co może coś być, to akurat on jest rosła, wszystkie są takie drobne, a ona jest rosła, to ona poszła na fiki-miki i skacze przez skakankę w szkole sportowej. Kto to słyszał żeby wnuczka generała Molla skakała przez skakankę?' A ja muszę... Nie chodziła do sklepu, bo ona nie mówi po polsku, tylko francusku, 50 lat tu mieszkała. Tak to było. A jego syn jest takim samym genialnym operatorem, jak on. On operuje dzieci, najtrudniejsze wady serca. No i widzicie to jest coś rodzinnego - geny się odezwały.

Marek Edelman (1919-2009) was a Jewish-Polish political and social activist and a noted cardiologist. He was the last surviving leader of the 1943 uprising in the Warsaw Ghetto. Following the Second World War, he took an active part in domestic and international politics, dedicating himself to fighting for justice and peace.

Listeners: Anka Grupinska Joanna Szczesna Joanna Klara Agnieszka Zuchowska

Anka Grupinska studied English at the Adam Mickiewicz University in Poznan, Poland. She wrote for Poznan’s underground publications and was herself one of the founding publishers of the bi-monthly Czas Kultury. She spent 1988 and 1989 in Israel compiling reminiscences of Holocaust survivors. From 1991 to 1993, she held the post of Cultural Attache at the Polish Embassy in Tel Aviv. She moved back to Poland in 1996 and now writes books on Jewish subjects, mainly dealing with the history of the Warsaw ghetto. She is also a freelance journalist for Tygodnik Powszechny. Anka Grupinska is the director of the Centropa Foundation project in Poland (oral history project) called “The Witness of the Jewish Century¿, presents her own radio programme, “Of Jews and of Poles too¿, and teaches creative writing and oral history in Collegium Civitas and SWPS in Warsaw.

Anka Grupinska ukonczyla filologie angielska na UAM w Poznaniu. Wspólpracowala z poznanskimi pismami podziemnymi, wraz z innymi zalozyla i wydawala dwumiesiecznik "Czas Kultury". W latach 1988-1989 przebywala w Izraelu opracowujac wspomnienia ocalalych z Zaglady. W latach 1991-1993 pracowala jako attaché kulturalny w ambasadzie polskiej w Tel Awiwie. Od 1996 mieszka w Polsce. Anka Grupinska specjalizuje sie w tematyce stosunków polsko-zydowskich. Publikuje ksiazki (m. in. Wydawnictwo Literackie, Zydowski Instytut Historyczny, Twój Styl), artykuly prasowe (m. in. "Tygodnik Powszechny", "Rzeczpospolita"), realizuje projekty wystawiennicze. Jest takze koordynatorem miedzynarodowego projektu "Swiadek zydowskiego wieku" (archiwizowanie pamieci o zydowskiej przedwojennej Polsce), prowazi autorska audycje radiowa "O Zydach i o Polakach tez" i uczy warszawskich studentów sztuki czytania i pisanie tekstów literackich.

Joanna Szczesna is a journalist writing for Gazeta Wyborcza. Together with Anna Bikont, she’s the author of Pamiatkowe rupiecie, przyjaciele i sny Wislawy Szymborskiej (The Recollected Flotsam, Friends and Dreams of Wislawa Szymborska) a biography of Wislawa Szymborska, the Polish winner of the Noble Prize for Literature. Since the 1970s, Joanna Szczesna has been involved with the democratic opposition movement in Poland, active in the Worker’s Defence Committee (KOR), the co-founder of the independent press in Poland: editor of KOR’s Information Bulletin, Solidarnosc Press Agency and Tygodnik Mazowsze.

Joanna Szczesna, dziennikarka "Gazety Wyborczej", autorka - wraz z Anna Bikont - biografia polskiej noblistki "Pamiatkowe rupiecie, przyjaciele i sny Wislawy Szymborskiej". Od lat 70-tych zwiazana z opozycja demokratycznaw Polsce, wspólpracowniczka Komitetu Obrony Robotników, wspóltwórczyni prasy niezaleznej w Polsce: redaktorka "Biuletynu Informacyjnego KOR-u", Agencji Prasowej "Solidarnosc" i "Tygodnika Mazowsze".

Joanna Klara Agnieszka 'Aga' Zuchowska was born 20 January 1938. Her father was killed in the Katyń massacre. After the war, she moved from Warsaw to Lódz. She obtained a degree in medicine in 1960, qualifying as a specialist in internal medicine in 1973. Dr Zuchowska worked with Marek Edelman for 15 years. In 1982 she left Poland for Algeria where she remained for the next three years, returning to Poland in 1985. She currently lives in Lódz.

Joanna Klara Agnieszka 'Aga' Zuchowska, urodzona 20 stycznia 1938. Ojciec zginal w Katyniu. Po wojnie zamieszkala w Lodzi. Studia ukonczyla w 1960 r. a specjalizacje z chorób wewnetrznych w 1973 r. Doktorat obronila we Wroclawiu. Pracowala z Markiem Edelmanen przez 15 lat. W 1982 r. wyjechala do Algerii. Wrócila do Polski w 1985 r. i mieszka obecnie w Lodzi.

Tags: Warka, Sochaczewo, Poznań, Paris, Warsaw, Moscow, Belgium, professor Jan Moll, Jacek Moll

Duration: 4 minutes, 43 seconds

Date story recorded: December 2003

Date story went live: 24 January 2008