a story lives forever
Register
Sign in
Form submission failed!

Stay signed in

Recover your password?
Register
Form submission failed!

Web of Stories Ltd would like to keep you informed about our products and services.

Please tick here if you would like us to keep you informed about our products and services.

I have read and accepted the Terms & Conditions.

Please note: Your email and any private information provided at registration will not be passed on to other individuals or organisations without your specific approval.

Video URL

You must be registered to use this feature. Sign in or register.

NEXT STORY

Are soldiers from the battle of Lenino heroes?

RELATED STORIES

Signing of the letter regarding the Constitution
Marek Edelman Social activist
Comments (0) Please sign in or register to add comments

[Q] Druga połowa lat siedemdziesiątych, zaczyna się KOR, podpisujesz list w sprawie Konstytucji, zaczyna się KOR...

List w sprawie Konstytucji, no jak byś nie podpisała?

[Q] No, dużo osób nie podpisało.

Ale jakby do ciebie przyszedł taki chłopczyk, mały, zmarznięty, który mówi: `Proszę Pana, ja mam tutaj list do podpisania, niech Pan podpisze, niech Pani podpisze`, to co byś wyrzuciła go na mróz. No jak można odmówić dziewczynce, która jest sina z mrozu, głodna?

[Q] No ale potem to miało jakieś swoje konsekwencje, zaangażowałeś się we współpracę z KOR-em.

No tak, współpraca z KOR-em nie jest nic nowego, współpraca z KOR-em jest wszystko to, co było od początku mojej działalności, nie tylko i przed wojną i Annopol i KOR, to jest jedna droga. I cała wojna, żeby mieć jakąś satysfakcję w życiu trzeba komus robić dobrze. Bo samemu się albo jest dobrze, albo nie, ja nie umiem handlować żebym ja..., bo co ja zrobię z tymi pieniędzmi, ja właśnie nie wiem co ja zrobię z tymi pieniędzmi. Ja nie chcę robić remontu, ja nie lubię remontu. Teraz jest jeszcze okazja, parę miesięcy zrobić remont, bo bez podatku, ale ja nie chcę remontu, będzie bałagan, będą mi tutaj podłogę...

[Q] I trzymaj sie od tego z daleka.

Więc ja mówię Ci, to jest, to nie jest, to co Ty mówisz to w ogóle nie jest żadną sprawą, to nie jest kwestia, to jest ta sama linia, która szła od wielu lat. Ja nie wierzyłem w 56 rok, ja nie wierzyłem Gomułce, ja nie brałem w 56 roku udziału w tych awanturach. Znaczy się  nie dlatego, że coś potępiam, ale wiedziałem, że Gomułka jest... znałem go z czasów wojny, że jest wstrętnym antysemitą, że jest wstrętnym nacjonalistą, że jest człowiekiem komuny, zakutym komunistą i wiedziałem, że jak były w tych Ziemiach Odzyskanych, nie to, że on zrobił wysiedlenie Niemców, ale on...on był tak narodowo-komunistyczny, a ja narodowców nie lubię, a wobec tego, że on był narodowcem wtedy mówił o Polsce jak o oazie wolności, takie rzeczy, a tutaj robił w tym UB te rzeczy, które się działy. Zresztą nie miałem do niego zaufania w sprawie Mołojca, wiedziałem, że on w tej sprawie maczał palce, tak uważam do dzisiaj, mimo że Rutkiewiczowa mówi, że ona nic nie wie, to ja wiem, że ona dokładnie wie kto i dlaczego zabił Mołojca. Ona się boi do dzisiaj. Bo człowiek, który był kiedyś, ona była niezależnie od wszystkiego, co by nie powiedzieć, jak była radistką rosyjskiej armii, to musiała być w kontrrazwiedce, czy w innej razwiedce, taki człowiek nigdy nie wychodzi. Zobacz tych wszystkich panów kurierów z Polski do Londynu. Oni byli w dwójce wszyscy, byli kurierami, ale zapytaj się ich dzisiaj czy oni byli w dwójce, to żaden ci powie, a co pan mówi, a co to jest dwójka?  Bo jak się w ten interes wchodzi, to jak się ma i 70 lat i nie można wyjść z tego. Ta psychika jest taka, że musisz być zawsze schowany. I Rutkiewiczowa jest taka sama. To jest wspaniała kobieta, śliczna zresztą, że ten Starewicz ją rzucił to się nawet dziwię, nie wiem jaka to jest Pągowska, bo jej nigdy nie widziałem

[Q] To nie jest Pągowska, to jest Abakanowicz, też artystka.

Ale ładna... która jest ładna? Ale Marysia Rutkiewicz jest śliczna. Chciałem ją wydusić, byłem z nią kiedyś z Rysą i z Mrozowską... Jak się nazywa?... Na Mazurach, jak się nazywa ta wieś... ta rzeka?... Krutynia taka wieś tam jest, i ona tam była też, żeśmy się tajnie chowali przed tą wódką przed Haliną Mrozowską i nie można z niej było nic wydobyć, ona doi, jak gwóźdź nic nie wiem. Ale przecież to jest dziwna rzecz, przecież, jak... Popatrzmy obiektywnie na to, ona miała wyrok śmierci. Urodziła dwoje dzieci na Pawiaku, Niemcy byli, jak to się mówi... praworządni i dopóki ona karmiła nie wykonali wyroku śmierci. I trzy dni przed powstaniem PCK zawiera umowę z Niemcami, że wypuszczają kobiety z dziećmi. Ja nie umiem Ci powiedzieć dokładnie, i wypuszczają Marysię Rutkiewicz z dziećmi. No dobrze, ja cię przepraszam,  tuzinkowego człowieka nie wypuszczają. To nie działo się, nie chcę powiedzieć nic, ale Marysia musi być z nimi  związana i Marysia się boi otworzyć ust, bo jest wychowana w tym...no w tej formacji. I dlatego dzisiaj, już ma siedemdziesiąt parę lat

[Q] I nie chciała powiedzieć, próbowali z niej coś wyciągnąć.

Nie, ona mnie nie chciała powiedzieć, a ona mnie lubi.

[Q] The second half of the Seventies, the beginnings of KOR, you sign a letter regarding the Constitution.

A letter regarding the Constitution. Well, would you not have signed it?

[Q] Many people didn't.

But if a little boy came to you, tiny, frozen saying: 'Please, Sir, I've got a letter here, could you sign it, please?' Would you have thrown him out into the freezing cold? How can you refuse a little girl who's blue from the frost and cold, and hungry? 

[Q] Yes, but later this had consequences and you got involved with working with KOR.

Well yes, working with KOR is nothing new, working with KOR is what my activity was all about from the very beginning not just... and before the war, and Annopol, and KOR, it's all one road. And the entire war. To have satisfaction in life, you need to be doing good to people. When you're alone, you're either happy or unhappy. I'm no good at trade, and what would I do with the money, I have no idea of what I'd do with it. I don't want to redecorate, I don't like having things redecorated. There's still the opportunity to do it now, have it redecorated in a couple of months, without paying a tax, but I don't want this, there'll be mess, they'll take up the floor...

[Q] So stay away from that.

So it's not as you say, what you're saying isn't an issue, it's the same line that's been going on for years. I didn't believe in 1956, I didn't believe Gomułka, I didn't take part in the disturbances of 1956, not because I was condemning anything but because I knew that Gomułka is - I knew him from the war - he is a horrible anti-Semite, a horrible nationalist, that he's a communist through and through, and I knew that when there were the Reclaimed Territories, it wasn't that he evicted the Germans, but he was so nationalistically communist, and I don't like nationalists. Because he was a nationalist then, he spoke about Poland as if it were an oasis of freedom while at the same time he was up to all those tricks with the UB. Anyway, I didn't trust him regarding that matter with Mołojec. I knew he'd had a hand in it, and it's what I believe to this day even though the Rutkiewicz woman says that she knows nothing, I know that she knows exactly who killed Mołojec. To this day she's afraid. Because someone who's been, she was independent of everything if she was a 'radiska' in the Russian army, she must have been in the military secret service or in some other secret service, someone like that never leaves. Look at all those gentlemen who were couriers between Poland and London. They were all in pairs, they were couriers but ask them today if they were in pairs and not one of them will tell you - what are you talking about, what's a pair? Because once you get involved in this even if you're 70 years old, you can't be free of it. The psychology is such that you always need to be concealed. And Rutkiewicz is the same. She's a wonderful woman, beautiful, too, I'm amazed that Starewicz threw her over, I don't know what Pągowska's like because I've never seen her.

[Q] It's not Pągowska, it's Abakanowicz. She's a live wire, too.

But pretty, which one's pretty? But Marysia Rutkiewicz is beautiful. I wanted to get it out of her. I went to the Mazury with her once and with Rysa and Mrozowska. What's the name of that village, that river - Krutynia - and she was there, too. We were hiding from that vodka, from Halina Mrozowska and I couldn't get anything out of her, she was milking me but she was hard as nails so I don't know anything. But it's odd because let's look at this objectively: she'd been given a death sentence. She'd given birth to two children in the Pawiak, the Germans were very orderly, so to speak, and as long as she was breast-feeding they wouldn't carry out the death sentence. Three days before the uprising, the Polish Red Cross came to an agreement with the Germans to say that women with children could be released. I can't say exactly, but they released Marysia Rutkiewicz with her children. I'm sorry, but ordinary people don't get released just like that. That didn't happen, I don't want to say anything but Marysia must have connections with them, and she's afraid to open her mouth because she's been subjected to that formation. And that's why today, she's already 70 plus years old...

[Q] She didn't want to say anything. They tried to get something out of her.

She didn't want to tell me even though she likes me.

Marek Edelman (1919-2009) was a Jewish-Polish political and social activist and a noted cardiologist. He was the last surviving leader of the 1943 uprising in the Warsaw Ghetto. Following the Second World War, he took an active part in domestic and international politics, dedicating himself to fighting for justice and peace.

Listeners: Joanna Klara Agnieszka Zuchowska Anka Grupinska Joanna Szczesna

Joanna Klara Agnieszka 'Aga' Zuchowska, urodzona 20 stycznia 1938. Ojciec zginal w Katyniu. Po wojnie zamieszkala w Lodzi. Studia ukonczyla w 1960 r. a specjalizacje z chorób wewnetrznych w 1973 r. Doktorat obronila we Wroclawiu. Pracowala z Markiem Edelmanen przez 15 lat. W 1982 r. wyjechala do Algerii. Wrócila do Polski w 1985 r. i mieszka obecnie w Lodzi.

Joanna Klara Agnieszka 'Aga' Zuchowska was born 20 January 1938. Her father was killed in the Katyń massacre. After the war, she moved from Warsaw to Lódz. She obtained a degree in medicine in 1960, qualifying as a specialist in internal medicine in 1973. Dr Zuchowska worked with Marek Edelman for 15 years. In 1982 she left Poland for Algeria where she remained for the next three years, returning to Poland in 1985. She currently lives in Lódz.

Anka Grupinska ukonczyla filologie angielska na UAM w Poznaniu. Wspólpracowala z poznanskimi pismami podziemnymi, wraz z innymi zalozyla i wydawala dwumiesiecznik "Czas Kultury". W latach 1988-1989 przebywala w Izraelu opracowujac wspomnienia ocalalych z Zaglady. W latach 1991-1993 pracowala jako attaché kulturalny w ambasadzie polskiej w Tel Awiwie. Od 1996 mieszka w Polsce. Anka Grupinska specjalizuje sie w tematyce stosunków polsko-zydowskich. Publikuje ksiazki (m. in. Wydawnictwo Literackie, Zydowski Instytut Historyczny, Twój Styl), artykuly prasowe (m. in. "Tygodnik Powszechny", "Rzeczpospolita"), realizuje projekty wystawiennicze. Jest takze koordynatorem miedzynarodowego projektu "Swiadek zydowskiego wieku" (archiwizowanie pamieci o zydowskiej przedwojennej Polsce), prowazi autorska audycje radiowa "O Zydach i o Polakach tez" i uczy warszawskich studentów sztuki czytania i pisanie tekstów literackich.

Anka Grupinska studied English at the Adam Mickiewicz University in Poznan, Poland. She wrote for Poznan’s underground publications and was herself one of the founding publishers of the bi-monthly Czas Kultury. She spent 1988 and 1989 in Israel compiling reminiscences of Holocaust survivors. From 1991 to 1993, she held the post of Cultural Attache at the Polish Embassy in Tel Aviv. She moved back to Poland in 1996 and now writes books on Jewish subjects, mainly dealing with the history of the Warsaw ghetto. She is also a freelance journalist for Tygodnik Powszechny. Anka Grupinska is the director of the Centropa Foundation project in Poland (oral history project) called “The Witness of the Jewish Century¿, presents her own radio programme, “Of Jews and of Poles too¿, and teaches creative writing and oral history in Collegium Civitas and SWPS in Warsaw.

Joanna Szczesna, dziennikarka "Gazety Wyborczej", autorka - wraz z Anna Bikont - biografia polskiej noblistki "Pamiatkowe rupiecie, przyjaciele i sny Wislawy Szymborskiej". Od lat 70-tych zwiazana z opozycja demokratycznaw Polsce, wspólpracowniczka Komitetu Obrony Robotników, wspóltwórczyni prasy niezaleznej w Polsce: redaktorka "Biuletynu Informacyjnego KOR-u", Agencji Prasowej "Solidarnosc" i "Tygodnika Mazowsze".

Joanna Szczesna is a journalist writing for Gazeta Wyborcza. Together with Anna Bikont, she’s the author of Pamiatkowe rupiecie, przyjaciele i sny Wislawy Szymborskiej (The Recollected Flotsam, Friends and Dreams of Wislawa Szymborska) a biography of Wislawa Szymborska, the Polish winner of the Noble Prize for Literature. Since the 1970s, Joanna Szczesna has been involved with the democratic opposition movement in Poland, active in the Worker’s Defence Committee (KOR), the co-founder of the independent press in Poland: editor of KOR’s Information Bulletin, Solidarnosc Press Agency and Tygodnik Mazowsze.

Tags: Constitution, KOR, Annapol, 1956, Poland, Reclaimed Territories, Germans, London, Mazury, Krutynia, Pawiak, Polish Red Cross, Władysław Gomułka, Bolesław Mołojec, Maria Rutkiewicz, Artur Starewicz, Halina Mrozowska

Duration: 5 minutes, 50 seconds

Date story recorded: December 2003

Date story went live: 24 January 2008