a story lives forever
Register
Sign in
Form submission failed!

Stay signed in

Recover your password?
Register
Form submission failed!

Web of Stories Ltd would like to keep you informed about our products and services.

Please tick here if you would like us to keep you informed about our products and services.

I have read and accepted the Terms & Conditions.

Please note: Your email and any private information provided at registration will not be passed on to other individuals or organisations without your specific approval.

Video URL

You must be registered to use this feature. Sign in or register.

NEXT STORY

The crisis with typhoid epidemic

RELATED STORIES

Typhoid epidemic in the ghetto
Marek Edelman Social activist
Comments (0) Please sign in or register to add comments

Each month, 6,000 people died of typhoid fever so if the Germans hadn't been in such a hurry the ghetto would have died out within a couple of years. But the Germans knew that epidemics have a way of peaking and troughing irrespective of whether the disease is treated or not, so after two years this epidemic had died down slightly. But before that it had been in every house and home. They'd close those houses as a kind of quarantine, in all that filth and stink, and they'd take the people on to Spokojna Street where there was a hygiene unit and the clothes would be deloused by throwing them into a vat. The people would be bathed but that didn't help at all with the starvation, those lice spread all over the place, in the bedding, they were everywhere, head lice and the kind that live in clothes, under the circumstances it was impossible to control. It was only brought under control, these lice were only controlled when the entire ghetto was burned down and only then did it come to an end. As far as I can recall, it was a plague. There wasn't a single apartment or house in which someone hadn't caught and died from typhoid fever. Even in the house where I was living, even in the hospital there were people - for example, the nurses who admitted children with typhoid fever, several of them caught it. For instance, Inka Świdrowska was a doctor in the admissions ward for a while and she caught typhoid fever. Then she gave blood because she had a high level of antibodies. I don't know how they were able to measure that because the techniques they used in the laboratory were very primitive. Tosia Goliborska was a very good specialist but if you don't have the reagents there's not much you can do. I don't know how but they managed to get hold of these reagents and they ran the tests and saw she had a high level of antibodies so people who were infected - she probably donated her blood to these people. A great many people benefited from this, no just from her but from the blood of other people, too, who managed to recover from typhoid fever. Of course, this was for the chosen few. After that, there came the immunisation. People said it was 'waigla' and then they said no one knows, nothing is known, that apparently, this was made in Lwów and smuggled in here. Then they said there was a scandal that it was only water in those ampules. Nobody knows. In any case it had no effect on the epidemic. Maybe some individuals survived but that's not clear.

Miesięcznie na tyfus plamisty umierało sześć tysięcy ludzi, to gdyby Niemcy się tak nie spieszyli, to w ciągu paru lat by to getto wymarło. Ale z epidemiami jest tak, oni to wiedzieli, że ona raz ma szczyt, potem opada niezależnie od leczenia i nie leczenia, więc się bardzo... po tych dwóch latach ta epidemia trochę przygasła. Ale przecież przedtem to... to było w każdym mieszkaniu, w każdym domu. Zamykali te domy prawda, bo to była niby taka kwarantanna, zamykali te domy w tym brudzie i tym smrodzie, brali tych ludzi na ulicę Spokojną, gdzie był zakład higieny tak zwany i te ubrania do odwszawiania wrzucali do takiego kotła, ludzi kąpali, ale to nic nie pomagało, bo w takim głodzie te wszy się rozłażą nie wiadomo gdzie, w pościeli, wszędzie to przecież było. Były i te... i te głowowe i te odzieżowe wszy, to było nie do opanowania w tej sytuacji. To opanowało dopiero, te wszy opanowało, jak spalili całe getto, właściwie wtedy to się skończyło. O ile ja pamiętam, to... to była plaga. Nie było mieszkania, nie było domu, gdzie ktoś by nie chorował i umarł na tyfus plamisty. Nawet w tym domu, gdzie ja mieszkałem, nawet w szpitalu byli ludzie, na przykład pielęgniarki w izbie przyjęć przyjmowały te dzieci w tyfusie plamistym, to przecież niejedna się zakaziła. Na przykład Inka Świdrowska, przeszła, bo ona była lekarzem izby przyjęć przez jakiś czas, zakaziła się tyfusem plamistym prawda. Potem ona oddawała krew swoją, bo miała dużo przeciwciał tam jakoś, nie wiem jakim sposobem oni to wymierzyli, bo przecież były bardzo prymitywne te sposoby w laboratorium. Tosia Goliborska była wprawdzie wielkim specjalistą, ale jak się nie ma odczynników to można mało zrobić. Ale jakoś oni nie wiem skąd wzięli te odczynniki i zrobili to i ona miała wysokie miano przeciwciał, więc ludzie, którzy byli zakażeni prawdopodobnie to ona oddawała krew swoją tym ludziom. Tak to było. Bardzo dużo ludzi skorzystało z tego, nie tylko z niej, z jej krwi też ktoś, ale z różnych ludzi, którzy przeszli, przeżyli tyfus, skorzystali z tego. To oczywiście to było dla wybranych. Potem była ta szczepionka, mówiło się Waigla, a potem mówiono, to wszystko nie wiadomo, że to było robione podobno we Lwowie, szmuglowane tutaj i tak dalej. Ale potem mówiono, że to była afera, że to była woda w tych ampułkach, nie wiadomo, w każdym razie na epidemię to nie wpłynęło. Może pojedyncze osoby się uratowały, ale nie wiadomo dokładnie.

Marek Edelman (1919-2009) was a Jewish-Polish political and social activist and a noted cardiologist. He was the last surviving leader of the 1943 uprising in the Warsaw Ghetto. Following the Second World War, he took an active part in domestic and international politics, dedicating himself to fighting for justice and peace.

Listeners: Joanna Klara Agnieszka Zuchowska Anka Grupinska Joanna Szczesna

Joanna Klara Agnieszka 'Aga' Zuchowska, urodzona 20 stycznia 1938. Ojciec zginal w Katyniu. Po wojnie zamieszkala w Lodzi. Studia ukonczyla w 1960 r. a specjalizacje z chorób wewnetrznych w 1973 r. Doktorat obronila we Wroclawiu. Pracowala z Markiem Edelmanen przez 15 lat. W 1982 r. wyjechala do Algerii. Wrócila do Polski w 1985 r. i mieszka obecnie w Lodzi.

Joanna Klara Agnieszka 'Aga' Zuchowska was born 20 January 1938. Her father was killed in the Katyń massacre. After the war, she moved from Warsaw to Lódz. She obtained a degree in medicine in 1960, qualifying as a specialist in internal medicine in 1973. Dr Zuchowska worked with Marek Edelman for 15 years. In 1982 she left Poland for Algeria where she remained for the next three years, returning to Poland in 1985. She currently lives in Lódz.

Anka Grupinska ukonczyla filologie angielska na UAM w Poznaniu. Wspólpracowala z poznanskimi pismami podziemnymi, wraz z innymi zalozyla i wydawala dwumiesiecznik "Czas Kultury". W latach 1988-1989 przebywala w Izraelu opracowujac wspomnienia ocalalych z Zaglady. W latach 1991-1993 pracowala jako attaché kulturalny w ambasadzie polskiej w Tel Awiwie. Od 1996 mieszka w Polsce. Anka Grupinska specjalizuje sie w tematyce stosunków polsko-zydowskich. Publikuje ksiazki (m. in. Wydawnictwo Literackie, Zydowski Instytut Historyczny, Twój Styl), artykuly prasowe (m. in. "Tygodnik Powszechny", "Rzeczpospolita"), realizuje projekty wystawiennicze. Jest takze koordynatorem miedzynarodowego projektu "Swiadek zydowskiego wieku" (archiwizowanie pamieci o zydowskiej przedwojennej Polsce), prowazi autorska audycje radiowa "O Zydach i o Polakach tez" i uczy warszawskich studentów sztuki czytania i pisanie tekstów literackich.

Anka Grupinska studied English at the Adam Mickiewicz University in Poznan, Poland. She wrote for Poznan’s underground publications and was herself one of the founding publishers of the bi-monthly Czas Kultury. She spent 1988 and 1989 in Israel compiling reminiscences of Holocaust survivors. From 1991 to 1993, she held the post of Cultural Attache at the Polish Embassy in Tel Aviv. She moved back to Poland in 1996 and now writes books on Jewish subjects, mainly dealing with the history of the Warsaw ghetto. She is also a freelance journalist for Tygodnik Powszechny. Anka Grupinska is the director of the Centropa Foundation project in Poland (oral history project) called “The Witness of the Jewish Century¿, presents her own radio programme, “Of Jews and of Poles too¿, and teaches creative writing and oral history in Collegium Civitas and SWPS in Warsaw.

Joanna Szczesna, dziennikarka "Gazety Wyborczej", autorka - wraz z Anna Bikont - biografia polskiej noblistki "Pamiatkowe rupiecie, przyjaciele i sny Wislawy Szymborskiej". Od lat 70-tych zwiazana z opozycja demokratycznaw Polsce, wspólpracowniczka Komitetu Obrony Robotników, wspóltwórczyni prasy niezaleznej w Polsce: redaktorka "Biuletynu Informacyjnego KOR-u", Agencji Prasowej "Solidarnosc" i "Tygodnika Mazowsze".

Joanna Szczesna is a journalist writing for Gazeta Wyborcza. Together with Anna Bikont, she’s the author of Pamiatkowe rupiecie, przyjaciele i sny Wislawy Szymborskiej (The Recollected Flotsam, Friends and Dreams of Wislawa Szymborska) a biography of Wislawa Szymborska, the Polish winner of the Noble Prize for Literature. Since the 1970s, Joanna Szczesna has been involved with the democratic opposition movement in Poland, active in the Worker’s Defence Committee (KOR), the co-founder of the independent press in Poland: editor of KOR’s Information Bulletin, Solidarnosc Press Agency and Tygodnik Mazowsze.

Tags: Germans, Spokojna Street, Lwów, Teodozja Goliborska, Inka Świdrowska

Duration: 3 minutes, 25 seconds

Date story recorded: December 2003

Date story went live: 24 January 2008