a story lives forever
Register
Sign in
Form submission failed!

Stay signed in

Recover your password?
Register
Form submission failed!

Web of Stories Ltd would like to keep you informed about our products and services.

Please tick here if you would like us to keep you informed about our products and services.

I have read and accepted the Terms & Conditions.

Please note: Your email and any private information provided at registration will not be passed on to other individuals or organisations without your specific approval.

Video URL

You must be registered to use this feature. Sign in or register.

NEXT STORY

'They're killing for no reason?'

RELATED STORIES

Suffering of the people in the ghetto
Marek Edelman Social activist
Comments (0) Please sign in or register to add comments

Miałem takiego kolegę, który pracował jako palacz w szpitalu. To on dostawał... Palacz to jest ciężka praca, to są olbrzymie piece wtedy były, te piece koksowe, to jest ciężka praca... On dostawał ten talerz owsianki, ale już tego śniadania, tego kawałka chleba z ogórkiem nie dostawał, bo on coś był inaczej zaszeregowany. To widziałem go przy śmieciach, a to inteligentny... potem chłopak był dowódcą grupy bojowej, ale z śmietnika jadł. Jadł -  to znaczy się obierki od kartofli, także trzeba mieć to wyobrażenie. I w tym wszystkim jednak było jakieś życie kulturalne, coś się działo koło tego. Znaczy nie ten człowiek, który już umierał w domu i go wynoszono na ulicę i przykrywano gazetą, żeby go zabrała ta kompania, która wywozi trupy z getta, ale ludzie, którzy jeszcze się trzymali na nogach, jeszcze jakoś żyli. No kto nie pamięta Kramsztyka prawda, Perle, tych wielkich tych...  No Kacnelson to miał jakoś lepiej, bo on... on z tymi kibucnikami, bo oni mieli tą fermę na Grochowie, nie wiem jak tam było, ale on nie był... ale i Perle i Kramsztyk, ci wszyscy ludzie to oni byli, Kramsztyk leżał praktycznie ostatnie parę tygodni, czy parę miesięcy w łóżku na sienniku. Straszne to było, ten głód. No i w tym wszystkim było życie kulturalne i to na te parę godzin pokazywało, że jednak jesteś człowiekiem, a nie zwierzęciem, tylko myślisz o jedzeniu. I to była wielka rzecz tego ruchu podziemnego, bo to robiły wszystkie partie. To nie... Oczywiście gmina żydowska, Czerniaków, który się bardzo lubił tak tego, to on... były - kiedyś to się nazywało półkolonie za normalnego życia, ale zbierało się jakieś dzieci, uczyło się ich piosenki, przyjeżdżał Czerniaków i każdemu dziecku dawał kawałeczek czekolady z tabliczki. No myśmy byli oburzeni na to, bo to nie można takich, zresztą to jest wszystko w tym modelu Korczaka, że filantropia jest najlepszą rzeczą, że trzeba za filantropię być wdzięcznym. Ale taka filantropia nic nie dawała. Bo na przykład jeden talerz owsianki, tej plujki zupy był o wiele więcej wart niż ten kawałeczek czekolady, gdzie ten pan prezes przychodził w białym garniturze, w słomkowym, białym kapeluszu, dzieci się ustawiały w dwuszeregu czy jakoś tam i on dawał każdemu kawałeczek czekolady. Więc to było to, czemu myśmy byli przeciwni.

I had a friend who worked in the boiler room of the hospital stoking the boilers. That's a hard job, the boilers were huge then, burning cox. He'd get a plate of porridge but not the breakfast, that piece of bread with the pickled cucumber because he was classified differently. So I used to see him by the rubbish bins, later he led one of the militant groups, but then he would eat out of the bins, potato peelings, so you have to be able to imagine this. And yet in all of this there was some kind of cultural life, something else was happening alongside this, obviously not alongside the person who, having died in his home, was carried out into the street and covered with newspapers so that he could be taken away by the company that took the corpses out of the ghetto, but alongside people who were still able to stand and still staying alive somehow. Who doesn't remember Kramsztyk, Perle. Katzenelson had it slightly better because he was living with those kibbutzniks, they had that farm in Grochowo, I don't know what it was like there, but he wasn't, Perle and Kramsztyk, all of those people were - for the last few weeks or months Kramsztyk was in bed, on a straw mattress. It was dreadful, that hunger. And yet in all of this there was cultural life, and so for a few hours it showed that you were a person and not an animal, only thinking about food. And this was the great thing about this underground movement because all the parties were involved. Of course, the Jewish community, Czerniaków, who liked himself a lot, they used to be called holiday camps when life was normal. The children would be gathered together, they'd be taught songs, Czerniaków would arrive and would give each child a square of chocolate. We were outraged by this becasue you can't do this sort of thing and besides it was all in the style of Korczak where philanthropy was best and you need to be grateful for philanthropy. But this sort of philanthropy gave nothing, because for example, one plate of porridge, of that soup with bits in it was worth more than that tiny piece of chocolate when the president came along in his white suit, white straw hat and the children lined up in two rows or something like that and he gave each of them a piece of chocolate. That's what we were opposed to.

Marek Edelman (1919-2009) was a Jewish-Polish political and social activist and a noted cardiologist. He was the last surviving leader of the 1943 uprising in the Warsaw Ghetto. Following the Second World War, he took an active part in domestic and international politics, dedicating himself to fighting for justice and peace.

Listeners: Joanna Szczesna Joanna Klara Agnieszka Zuchowska Anka Grupinska

Joanna Szczesna is a journalist writing for Gazeta Wyborcza. Together with Anna Bikont, she’s the author of Pamiatkowe rupiecie, przyjaciele i sny Wislawy Szymborskiej (The Recollected Flotsam, Friends and Dreams of Wislawa Szymborska) a biography of Wislawa Szymborska, the Polish winner of the Noble Prize for Literature. Since the 1970s, Joanna Szczesna has been involved with the democratic opposition movement in Poland, active in the Worker’s Defence Committee (KOR), the co-founder of the independent press in Poland: editor of KOR’s Information Bulletin, Solidarnosc Press Agency and Tygodnik Mazowsze.

Joanna Szczesna, dziennikarka "Gazety Wyborczej", autorka - wraz z Anna Bikont - biografia polskiej noblistki "Pamiatkowe rupiecie, przyjaciele i sny Wislawy Szymborskiej". Od lat 70-tych zwiazana z opozycja demokratycznaw Polsce, wspólpracowniczka Komitetu Obrony Robotników, wspóltwórczyni prasy niezaleznej w Polsce: redaktorka "Biuletynu Informacyjnego KOR-u", Agencji Prasowej "Solidarnosc" i "Tygodnika Mazowsze".

Joanna Klara Agnieszka 'Aga' Zuchowska was born 20 January 1938. Her father was killed in the Katyń massacre. After the war, she moved from Warsaw to Lódz. She obtained a degree in medicine in 1960, qualifying as a specialist in internal medicine in 1973. Dr Zuchowska worked with Marek Edelman for 15 years. In 1982 she left Poland for Algeria where she remained for the next three years, returning to Poland in 1985. She currently lives in Lódz.

Joanna Klara Agnieszka 'Aga' Zuchowska, urodzona 20 stycznia 1938. Ojciec zginal w Katyniu. Po wojnie zamieszkala w Lodzi. Studia ukonczyla w 1960 r. a specjalizacje z chorób wewnetrznych w 1973 r. Doktorat obronila we Wroclawiu. Pracowala z Markiem Edelmanen przez 15 lat. W 1982 r. wyjechala do Algerii. Wrócila do Polski w 1985 r. i mieszka obecnie w Lodzi.

Anka Grupinska studied English at the Adam Mickiewicz University in Poznan, Poland. She wrote for Poznan’s underground publications and was herself one of the founding publishers of the bi-monthly Czas Kultury. She spent 1988 and 1989 in Israel compiling reminiscences of Holocaust survivors. From 1991 to 1993, she held the post of Cultural Attache at the Polish Embassy in Tel Aviv. She moved back to Poland in 1996 and now writes books on Jewish subjects, mainly dealing with the history of the Warsaw ghetto. She is also a freelance journalist for Tygodnik Powszechny. Anka Grupinska is the director of the Centropa Foundation project in Poland (oral history project) called “The Witness of the Jewish Century¿, presents her own radio programme, “Of Jews and of Poles too¿, and teaches creative writing and oral history in Collegium Civitas and SWPS in Warsaw.

Anka Grupinska ukonczyla filologie angielska na UAM w Poznaniu. Wspólpracowala z poznanskimi pismami podziemnymi, wraz z innymi zalozyla i wydawala dwumiesiecznik "Czas Kultury". W latach 1988-1989 przebywala w Izraelu opracowujac wspomnienia ocalalych z Zaglady. W latach 1991-1993 pracowala jako attaché kulturalny w ambasadzie polskiej w Tel Awiwie. Od 1996 mieszka w Polsce. Anka Grupinska specjalizuje sie w tematyce stosunków polsko-zydowskich. Publikuje ksiazki (m. in. Wydawnictwo Literackie, Zydowski Instytut Historyczny, Twój Styl), artykuly prasowe (m. in. "Tygodnik Powszechny", "Rzeczpospolita"), realizuje projekty wystawiennicze. Jest takze koordynatorem miedzynarodowego projektu "Swiadek zydowskiego wieku" (archiwizowanie pamieci o zydowskiej przedwojennej Polsce), prowazi autorska audycje radiowa "O Zydach i o Polakach tez" i uczy warszawskich studentów sztuki czytania i pisanie tekstów literackich.

Tags: Grochowo, Jewish community, Roman Kramsztyk, Itzhak Katzenelson, Adam Czerniakow

Duration: 3 minutes, 32 seconds

Date story recorded: December 2003

Date story went live: 24 January 2008