a story lives forever
Register
Sign in
Form submission failed!

Stay signed in

Recover your password?
Register
Form submission failed!

Web of Stories Ltd would like to keep you informed about our products and services.

Please tick here if you would like us to keep you informed about our products and services.

I have read and accepted the Terms & Conditions.

Please note: Your email and any private information provided at registration will not be passed on to other individuals or organisations without your specific approval.

Video URL

You must be registered to use this feature. Sign in or register.

NEXT STORY

Money dilemma

RELATED STORIES

Money for the ghetto from America
Marek Edelman Social activist
Comments (0) Please sign in or register to add comments

Ta fabryka broni była czynna i długo się robiło w niej. To robili chłopcy, mieliśmy chłopców fachowców, którzy umieli się obchodzić z tymi maszynami, bo oni... wszyscy oni byli... jakoś niektórzy z nich pracowali w metalowych warsztatach, umieli te maszyny poruszać, co kroiły te rury. Ale to wszystko było mało. Bo nas było około 200 osób, a tego nie wyrobisz, tego prochu nie było tyle, żeby tyle tych granatów. Jeżeli na grupę było dwa granaty te... te państwowe tak zwane i... i cztery, czy pięć granatów czy pięć robione, to było dobre wyposażenie trzeba było mieć więcej... granatów nie można było... Tak, kupowało się trochę granatów, ale to były... takich nie można było kupić tylko zaczepne. Zaczepne to jest cieniutka blaszka, to on tylko robi huk i nic więcej, ale nie można było kupić takich granatów na rynku, bo od Niemców się kupowało. Więc pieniądze trzeba było mieć. Pieniądze, pieniądze. Myśmy nie mieli pieniędzy, przecież to było wszystko taka młodzież, nie śmierdziała pieniędzmi, AK nam pieniędzy, rząd nam pieniędzy nie dawał, a te żydowskie pieniądze, które z Ameryki, z Komitetu Robotniczego, co to Pat, Elgi, Dubiński to największe związki zawodowe amerykańskie przysyłały przez Londyn to one przeważnie leżały w kasie i procentowały w Londynie, a jeżeli przychodziły do Polski, to mój bardzo bliski przyjaciel czekał, żeby kurs dolara poszedł tak do góry żeby mógł coś zarobić AK na tym. Bo to do nas przychodziły pieniądze zrzucane ze spadochronu. Więc jak się trafił już taki zrzut, który był podjęty i tego, to przychodził tu do kasy i dla Bundu na przykład, albo dla tam kogoś innego trafiał w końcu do komórki tej, która miała go dostarczyć. Ale każda komórka chciała zarobić. Więc mój przyjaciel, mieszkał na ulicy Sapieżyńskiej...

That arms factory was active for a long time. It was boys who worked in it. We had professionals who knew how to operate the machines because some of them had worked in ironmonger workshops and they could get the cutting machines to work so that they could cut down the pipes. But this wasn't much. There were around 200 of us, we just couldn't - there wasn't enough gunpowder to make so many grenades. If each group had two of those so-called official grenades and four or five home-made ones, it was considered to be well equipped but we needed more. Yes, we did buy some more but the only ones we were able to buy were dummy grenades. They're made of thin tin and it only makes a big bang and nothing else. We weren't able to buy the other sort on the market because they were bought from the Germans, so we needed money. We didn't have any because everyone was young, no one was stinking rich, AK and the government didn't give us any money, the Jewish money that came from America, from the Worker's Committee that Pat, Held, Dubiński - these were the biggest American trade unions that sent money via London but it usually stayed in the bank collecting interest in London. If it did come to Poland, then my very good friend waited until the dollar exchange rate went up so that he could earn some money for the AK this way. Money was parachuted down to us, so when we managed to reach and pick up a drop, the money came here into our fund and went to Bund, for example, or to someone else, finally reaching the cell that was supposed to deliver it. But every cell wanted to make some money out of this.

Marek Edelman (1919-2009) was a Jewish-Polish political and social activist and a noted cardiologist. He was the last surviving leader of the 1943 uprising in the Warsaw Ghetto. Following the Second World War, he took an active part in domestic and international politics, dedicating himself to fighting for justice and peace.

Listeners: Joanna Szczesna Joanna Klara Agnieszka Zuchowska Anka Grupinska

Joanna Szczesna is a journalist writing for Gazeta Wyborcza. Together with Anna Bikont, she’s the author of Pamiatkowe rupiecie, przyjaciele i sny Wislawy Szymborskiej (The Recollected Flotsam, Friends and Dreams of Wislawa Szymborska) a biography of Wislawa Szymborska, the Polish winner of the Noble Prize for Literature. Since the 1970s, Joanna Szczesna has been involved with the democratic opposition movement in Poland, active in the Worker’s Defence Committee (KOR), the co-founder of the independent press in Poland: editor of KOR’s Information Bulletin, Solidarnosc Press Agency and Tygodnik Mazowsze.

Joanna Szczesna, dziennikarka "Gazety Wyborczej", autorka - wraz z Anna Bikont - biografia polskiej noblistki "Pamiatkowe rupiecie, przyjaciele i sny Wislawy Szymborskiej". Od lat 70-tych zwiazana z opozycja demokratycznaw Polsce, wspólpracowniczka Komitetu Obrony Robotników, wspóltwórczyni prasy niezaleznej w Polsce: redaktorka "Biuletynu Informacyjnego KOR-u", Agencji Prasowej "Solidarnosc" i "Tygodnika Mazowsze".

Joanna Klara Agnieszka 'Aga' Zuchowska was born 20 January 1938. Her father was killed in the Katyń massacre. After the war, she moved from Warsaw to Lódz. She obtained a degree in medicine in 1960, qualifying as a specialist in internal medicine in 1973. Dr Zuchowska worked with Marek Edelman for 15 years. In 1982 she left Poland for Algeria where she remained for the next three years, returning to Poland in 1985. She currently lives in Lódz.

Joanna Klara Agnieszka 'Aga' Zuchowska, urodzona 20 stycznia 1938. Ojciec zginal w Katyniu. Po wojnie zamieszkala w Lodzi. Studia ukonczyla w 1960 r. a specjalizacje z chorób wewnetrznych w 1973 r. Doktorat obronila we Wroclawiu. Pracowala z Markiem Edelmanen przez 15 lat. W 1982 r. wyjechala do Algerii. Wrócila do Polski w 1985 r. i mieszka obecnie w Lodzi.

Anka Grupinska studied English at the Adam Mickiewicz University in Poznan, Poland. She wrote for Poznan’s underground publications and was herself one of the founding publishers of the bi-monthly Czas Kultury. She spent 1988 and 1989 in Israel compiling reminiscences of Holocaust survivors. From 1991 to 1993, she held the post of Cultural Attache at the Polish Embassy in Tel Aviv. She moved back to Poland in 1996 and now writes books on Jewish subjects, mainly dealing with the history of the Warsaw ghetto. She is also a freelance journalist for Tygodnik Powszechny. Anka Grupinska is the director of the Centropa Foundation project in Poland (oral history project) called “The Witness of the Jewish Century¿, presents her own radio programme, “Of Jews and of Poles too¿, and teaches creative writing and oral history in Collegium Civitas and SWPS in Warsaw.

Anka Grupinska ukonczyla filologie angielska na UAM w Poznaniu. Wspólpracowala z poznanskimi pismami podziemnymi, wraz z innymi zalozyla i wydawala dwumiesiecznik "Czas Kultury". W latach 1988-1989 przebywala w Izraelu opracowujac wspomnienia ocalalych z Zaglady. W latach 1991-1993 pracowala jako attaché kulturalny w ambasadzie polskiej w Tel Awiwie. Od 1996 mieszka w Polsce. Anka Grupinska specjalizuje sie w tematyce stosunków polsko-zydowskich. Publikuje ksiazki (m. in. Wydawnictwo Literackie, Zydowski Instytut Historyczny, Twój Styl), artykuly prasowe (m. in. "Tygodnik Powszechny", "Rzeczpospolita"), realizuje projekty wystawiennicze. Jest takze koordynatorem miedzynarodowego projektu "Swiadek zydowskiego wieku" (archiwizowanie pamieci o zydowskiej przedwojennej Polsce), prowazi autorska audycje radiowa "O Zydach i o Polakach tez" i uczy warszawskich studentów sztuki czytania i pisanie tekstów literackich.

Tags: Germans, AK, Worker`s Committee, American Trade Unions, London, Poland:Bund

Duration: 2 minutes, 26 seconds

Date story recorded: December 2003

Date story went live: 24 January 2008