a story lives forever
Register
Sign in
Form submission failed!

Stay signed in

Recover your password?
Register
Form submission failed!

Web of Stories Ltd would like to keep you informed about our products and services.

Please tick here if you would like us to keep you informed about our products and services.

I have read and accepted the Terms & Conditions.

Please note: Your email and any private information provided at registration will not be passed on to other individuals or organisations without your specific approval.

Video URL

You must be registered to use this feature. Sign in or register.

NEXT STORY

The people who fought in Warsaw

RELATED STORIES

The big disaster
Marek Edelman Social activist
Comments (0) Please sign in or register to add comments

We had one big disaster. Anielewicz was... It was already warm so it must have been March or perhaps the beginning of April, no it was March, I don't remember, the date's written down somewhere. I don't know why but there was a furniture factory down on Nowoli... no, on Miła Street. Generally, that factory wasn't guarded by anyone. One day, they put a German werkschutz there who spend the whole day wandering around guarding the entrance or something. Anielewicz saw that there was a werkschutz there armed with a weapon, and we didn't have weapons so he took two boys from his group and went and killed this werkschutz. It was morning and they took his clothes. It's unheard of to kill someone without first talking to someone about it, but just to have such a crazy idea to go and kill a German who's a werkschutz - you know what that is?

[Q] A watchman.

A watchman, a kind of janitor, who had nothing to do with all of this, he was armed because he was armed. In short, he killed him but he didn't even tell anyone, he was so brazen. We only realised what was going on later, that because the next group didn't have many weapons, he saw a gun here as well as a rifle, although they didn't take the rifle, he decided he'd supplement their arms. This was around noon. At two o'clock or 2.30, no, it was after people had come home from work, at four two or three SS vehicles drove up to Miła Street and closed it off from Zamenhof Street to Plac Muranowski, and shot everyone they came across, anyone who didn't hide. That's when the co-ordinating commission demanded that Anielewicz be relieved of his post as commander. He deserved to be demoted, of course because it's not permissible over one gun - over 200 people died there. At that time, it was warm and the people who lived on Miła Street after coming home from work in the afternoon were sitting out on Plac Muranowski in the sun warming themselves. I went mad when I saw them. They were asking to be killed. Then Antek said to me: 'You're anti-Semitic', and Celina said: 'If you can't look at Jews, you're this that and the other', and they started swearing at me. I said: 'You'll see, something bad's going to happen to them, you can't lie around in your underpants and bra sunbathing in the ghetto when there's almost no one left, for fuck's sake.' You know that I was never very refined and I'm still not.

No i mieliśmy jedną wielką wpadkę taką. Anielewicz był taki... Już to było już było ciepło, to musiał być marzec, może początek kwietnia. Nie!... marzec chyba, nie pamiętam, gdzieś to jest napisane jaka to była data. Nie wiem dlaczego, tam na Nowoli... Nie! Na Miłej... Na Miłej była fabryka mebli. Tą fabrykę mebli na ogół nikt nie pilnował. Któregoś dnia tam wystawili jakiegoś niemieckiego verkschutza, który się kręcił cały dzień i pilnował nie wiem wejścia czy czegoś. Anielewicz to zobaczył, że tam chodzi verkschutz z bronią, a my nie mamy broni, to on tych dwóch chłopaków ze swojej grupy tam wziął, poszedł i zabił tego verksuchtza, to było rano i zabrał mu broń. W ogóle to jest niesłychane, żeby zabić kogoś bez porozumienia z nikim, tylko samemu mieć takiego hysia, żeby pójść zabić Niemca, który jest verkschutzem, który jest... Wiesz kto to jest verkschutz?

[Q] Strażnik

Taki strażnik, taki dozorca, który w ogóle nie ma nic do tego całego interesu, ma broń bo ma broń, ale... Jednym słowem zabił go, ale nikomu nawet nie powiedział, bezczelny. Jego kombinacja była taka ta, potem żeśmy się zorientowali o co chodzi. Grupa, która była pod nim, tam koło niego miała mało broni, a tutaj on zobaczył rewolwer, a jeszcze karabin, karabinu nie zabrali zresztą, rewolwer, to on tu grupę dozbroi. Nie wiem czy on miał granaty czy... I to było rano, gdzieś w południe. O godzinie 2-ej, czy w pół do trzeciej... Nie! Kiedy już wrócili z pracy... o czwartej! Było jeszcze widno. O czwartej zajechały dwa, czy trzy samochody z SS na ulicę Miłą, zamknęli ją od ulicy Zamenhoffa do Placu Muranowskiego i rozstrzelali wszystkich, jak leciało po drodze, kto się nie schował. No. I wtedy komisja koordynacyjna zażądała, żeby zdjąć Anielewicza z komendy. Oczywiście mu się należało zdjąć. Bo nie wolno przez jeden pistolet, to było dwieście kilkadziesiąt osób, które zginęło tam. A to był taki czas, że było ciepło i ci ludzie, którzy tam mieszkali na Miłej, to oni po południu jak wracali z pracy, to siedzieli na placu Muranowskim na słońcu i się wygrzewali. Mnie szlag trafiał jak ja to widziałem, ja mówię: `Oni się doczekają śmierci przed wszystkim innym.` I Antek do mnie mówił: `Ty jesteś antysemita.` Celina mówiła:`Ty nie możesz patrzeć na Żydów, bo Ty jesteś to, tamto.` I wymyślali mi. Ja mówiłem: `Zobaczycie, będzie nieszczęście z nimi, nie wolno leżeć w majtkach i w staniku i w getcie, kiedy już nie ma prawie ludzi i się opalać, do kurwy nędzy.` Ja nie byłem delikatnym człowiekiem jak ci wiadomo i dzisiaj też nie jestem.

Marek Edelman (1919-2009) was a Jewish-Polish political and social activist and a noted cardiologist. He was the last surviving leader of the 1943 uprising in the Warsaw Ghetto. Following the Second World War, he took an active part in domestic and international politics, dedicating himself to fighting for justice and peace.

Listeners: Joanna Szczesna Joanna Klara Agnieszka Zuchowska Anka Grupinska

Joanna Szczesna is a journalist writing for Gazeta Wyborcza. Together with Anna Bikont, she’s the author of Pamiatkowe rupiecie, przyjaciele i sny Wislawy Szymborskiej (The Recollected Flotsam, Friends and Dreams of Wislawa Szymborska) a biography of Wislawa Szymborska, the Polish winner of the Noble Prize for Literature. Since the 1970s, Joanna Szczesna has been involved with the democratic opposition movement in Poland, active in the Worker’s Defence Committee (KOR), the co-founder of the independent press in Poland: editor of KOR’s Information Bulletin, Solidarnosc Press Agency and Tygodnik Mazowsze.

Joanna Szczesna, dziennikarka "Gazety Wyborczej", autorka - wraz z Anna Bikont - biografia polskiej noblistki "Pamiatkowe rupiecie, przyjaciele i sny Wislawy Szymborskiej". Od lat 70-tych zwiazana z opozycja demokratycznaw Polsce, wspólpracowniczka Komitetu Obrony Robotników, wspóltwórczyni prasy niezaleznej w Polsce: redaktorka "Biuletynu Informacyjnego KOR-u", Agencji Prasowej "Solidarnosc" i "Tygodnika Mazowsze".

Joanna Klara Agnieszka 'Aga' Zuchowska was born 20 January 1938. Her father was killed in the Katyń massacre. After the war, she moved from Warsaw to Lódz. She obtained a degree in medicine in 1960, qualifying as a specialist in internal medicine in 1973. Dr Zuchowska worked with Marek Edelman for 15 years. In 1982 she left Poland for Algeria where she remained for the next three years, returning to Poland in 1985. She currently lives in Lódz.

Joanna Klara Agnieszka 'Aga' Zuchowska, urodzona 20 stycznia 1938. Ojciec zginal w Katyniu. Po wojnie zamieszkala w Lodzi. Studia ukonczyla w 1960 r. a specjalizacje z chorób wewnetrznych w 1973 r. Doktorat obronila we Wroclawiu. Pracowala z Markiem Edelmanen przez 15 lat. W 1982 r. wyjechala do Algerii. Wrócila do Polski w 1985 r. i mieszka obecnie w Lodzi.

Anka Grupinska studied English at the Adam Mickiewicz University in Poznan, Poland. She wrote for Poznan’s underground publications and was herself one of the founding publishers of the bi-monthly Czas Kultury. She spent 1988 and 1989 in Israel compiling reminiscences of Holocaust survivors. From 1991 to 1993, she held the post of Cultural Attache at the Polish Embassy in Tel Aviv. She moved back to Poland in 1996 and now writes books on Jewish subjects, mainly dealing with the history of the Warsaw ghetto. She is also a freelance journalist for Tygodnik Powszechny. Anka Grupinska is the director of the Centropa Foundation project in Poland (oral history project) called “The Witness of the Jewish Century¿, presents her own radio programme, “Of Jews and of Poles too¿, and teaches creative writing and oral history in Collegium Civitas and SWPS in Warsaw.

Anka Grupinska ukonczyla filologie angielska na UAM w Poznaniu. Wspólpracowala z poznanskimi pismami podziemnymi, wraz z innymi zalozyla i wydawala dwumiesiecznik "Czas Kultury". W latach 1988-1989 przebywala w Izraelu opracowujac wspomnienia ocalalych z Zaglady. W latach 1991-1993 pracowala jako attaché kulturalny w ambasadzie polskiej w Tel Awiwie. Od 1996 mieszka w Polsce. Anka Grupinska specjalizuje sie w tematyce stosunków polsko-zydowskich. Publikuje ksiazki (m. in. Wydawnictwo Literackie, Zydowski Instytut Historyczny, Twój Styl), artykuly prasowe (m. in. "Tygodnik Powszechny", "Rzeczpospolita"), realizuje projekty wystawiennicze. Jest takze koordynatorem miedzynarodowego projektu "Swiadek zydowskiego wieku" (archiwizowanie pamieci o zydowskiej przedwojennej Polsce), prowazi autorska audycje radiowa "O Zydach i o Polakach tez" i uczy warszawskich studentów sztuki czytania i pisanie tekstów literackich.

Tags: Muranowski Plac, Miła Street, Zamenhoff Street, Germans, SS, Mordechai Anielewicz

Duration: 3 minutes, 41 seconds

Date story recorded: December 2003

Date story went live: 24 January 2008