a story lives forever
Register
Sign in
Form submission failed!

Stay signed in

Recover your password?
Register
Form submission failed!

Web of Stories Ltd would like to keep you informed about our products and services.

Please tick here if you would like us to keep you informed about our products and services.

I have read and accepted the Terms & Conditions.

Please note: Your email and any private information provided at registration will not be passed on to other individuals or organisations without your specific approval.

Video URL

You must be registered to use this feature. Sign in or register.

NEXT STORY

At the brush-makers

RELATED STORIES

The uprising in the ghetto
Marek Edelman Social activist
Comments (0) Please sign in or register to add comments

This didn't last long. I don't know, Stroop writes that 16 people died there. I don't know, we don't know, in any case ambulances began to appear, they hid and retreated from the ghetto. That was probably seven o'clock in the morning or eight or 7:30. And von Sammern, who was also a general leading this, they all withdrew and at 10 o'clock, Stroop took over command. He took more care, he arrived in a vehicle, today it's called something, an open-topped car manufactured for the army by Volkswagen. The troops came in single file, moving differently the way a person moves when they're under fire, jumping across the streets, the roads. And this went on, these bigger battles in the central part of the ghetto, the smaller ones went on until six or seven o'clock in the morning. We built barricades, that's what we called them, barricades made from beds, straw mattresses, it was set alight. On Nalewki Street they made a barricade out of two beds. But the Germans were really surprised that there was any kind of organised resistance because they thought that they'd come in, fire a few shots and that everyone would run away. Whereas here the whole day went by, it was already six o'clock. Tanks were sent in, three small ones or medium sized ones, not panzers but smaller ones, one was set alight with a petrol bomb. It didn't catch fire but a tank caught fire so those two retreated and one went to Muranowski Square where there was this ZWZ group - what was it called? Apparently, there was a 2-3-hour shoot out there which nobody saw but they talked about it themselves. Once those boys had used up all of their ammunition, they legged it and came out on the other side where they'd made a tunnel on Barokowa Street. That evening, the Germans captured them and shot practically every one of them - a few people got away to Michalino. That was the first day.

To trwało niedługo, Bund się bardzo... nie wiem ile, Stroop pisze, że tam 16 osób zginęło czy ileś, nie wiem, nikt tego nie wie, my nie wiemy. W każdym razie zaczęły jeździć karetki, oni się pochowali, się wycofali z getta. To była godzina chyba 7 czy 8, wpół do ósmej rano. I von Sammern też generał, który to prowadził, oni się wszyscy wycofali i o godzinie 10-ej Stroop objął dowództwo. Ale on już był ostrożniejszy, on przyjechał takim łazikiem, to się dzisiaj to się nazywa jakoś tam, te otwarte samochody Volkswageny, które dla wojska robiono i już to wojsko szło gęsiego, już... już szli inaczej, już tak jak... jak się idzie pod ostrzał, przeskakiwali przez ulice, przez jezdnie. No i to trwało, te walki w getcie centralnym takie większe, mniejsze trwały do szóstej, siódmej rano. Myśmy robili barykady, tak się nazywało, znaczy się barykady to: łóżka, tamte sienniki, ogień się paliło. Na Nalewkach to oni zrobili barykadę z dwóch łóżek i tego. Ale dla Niemców było to zaskoczenie, to wielkie zaskoczenie było tak, tym, że w ogóle jest jakiś opór zorganizowany, bo oni myśleli, że oni tutaj wejdą, postrzelają, wszyscy uciekną. A tu już cały dzień, jest szósta godzina. I tutaj... A i tam czołgi jechały, trzy takie małe tankietki czy średnie, ja nie mogę powiedzieć... Nie! nie pantery, tylko takie mniejsze tankietki. To jedną zapalono z takiej butelki zapalającej. Ona się nie zapaliła, ale się palił czołg, więc te dwa się wycofały i jeden pojechał na plac Muranowski. Na placu Muranowskim to tam była ta grupa ZWZ. Czy jak ona się nazywała? I tam podobno, tego nikt nie widział to oni sami mówią, odbyła się dwu, czy trzygodzinna walka, strzelanie. I oni jak się wystrzelali ci chłopcy, to wzięli nogi za pas i wyszli tam na drugą stronę, bo mieli podkop zrobiony na Barokowej i mieli tam wieczorem ich Niemcy zgarnęli wszystkich prawie rozstrzelali, parę osób uciekło do Michalina. To był pierwszy dzień. I już.

Marek Edelman (1919-2009) was a Jewish-Polish political and social activist and a noted cardiologist. He was the last surviving leader of the 1943 uprising in the Warsaw Ghetto. Following the Second World War, he took an active part in domestic and international politics, dedicating himself to fighting for justice and peace.

Listeners: Joanna Szczesna Anka Grupinska Joanna Klara Agnieszka Zuchowska

Joanna Szczesna, dziennikarka "Gazety Wyborczej", autorka - wraz z Anna Bikont - biografia polskiej noblistki "Pamiatkowe rupiecie, przyjaciele i sny Wislawy Szymborskiej". Od lat 70-tych zwiazana z opozycja demokratycznaw Polsce, wspólpracowniczka Komitetu Obrony Robotników, wspóltwórczyni prasy niezaleznej w Polsce: redaktorka "Biuletynu Informacyjnego KOR-u", Agencji Prasowej "Solidarnosc" i "Tygodnika Mazowsze".

Joanna Szczesna is a journalist writing for Gazeta Wyborcza. Together with Anna Bikont, she’s the author of Pamiatkowe rupiecie, przyjaciele i sny Wislawy Szymborskiej (The Recollected Flotsam, Friends and Dreams of Wislawa Szymborska) a biography of Wislawa Szymborska, the Polish winner of the Noble Prize for Literature. Since the 1970s, Joanna Szczesna has been involved with the democratic opposition movement in Poland, active in the Worker’s Defence Committee (KOR), the co-founder of the independent press in Poland: editor of KOR’s Information Bulletin, Solidarnosc Press Agency and Tygodnik Mazowsze.

Anka Grupinska studied English at the Adam Mickiewicz University in Poznan, Poland. She wrote for Poznan’s underground publications and was herself one of the founding publishers of the bi-monthly Czas Kultury. She spent 1988 and 1989 in Israel compiling reminiscences of Holocaust survivors. From 1991 to 1993, she held the post of Cultural Attache at the Polish Embassy in Tel Aviv. She moved back to Poland in 1996 and now writes books on Jewish subjects, mainly dealing with the history of the Warsaw ghetto. She is also a freelance journalist for Tygodnik Powszechny. Anka Grupinska is the director of the Centropa Foundation project in Poland (oral history project) called “The Witness of the Jewish Century¿, presents her own radio programme, “Of Jews and of Poles too¿, and teaches creative writing and oral history in Collegium Civitas and SWPS in Warsaw.

Anka Grupinska ukonczyla filologie angielska na UAM w Poznaniu. Wspólpracowala z poznanskimi pismami podziemnymi, wraz z innymi zalozyla i wydawala dwumiesiecznik "Czas Kultury". W latach 1988-1989 przebywala w Izraelu opracowujac wspomnienia ocalalych z Zaglady. W latach 1991-1993 pracowala jako attaché kulturalny w ambasadzie polskiej w Tel Awiwie. Od 1996 mieszka w Polsce. Anka Grupinska specjalizuje sie w tematyce stosunków polsko-zydowskich. Publikuje ksiazki (m. in. Wydawnictwo Literackie, Zydowski Instytut Historyczny, Twój Styl), artykuly prasowe (m. in. "Tygodnik Powszechny", "Rzeczpospolita"), realizuje projekty wystawiennicze. Jest takze koordynatorem miedzynarodowego projektu "Swiadek zydowskiego wieku" (archiwizowanie pamieci o zydowskiej przedwojennej Polsce), prowazi autorska audycje radiowa "O Zydach i o Polakach tez" i uczy warszawskich studentów sztuki czytania i pisanie tekstów literackich.

Joanna Klara Agnieszka 'Aga' Zuchowska, urodzona 20 stycznia 1938. Ojciec zginal w Katyniu. Po wojnie zamieszkala w Lodzi. Studia ukonczyla w 1960 r. a specjalizacje z chorób wewnetrznych w 1973 r. Doktorat obronila we Wroclawiu. Pracowala z Markiem Edelmanen przez 15 lat. W 1982 r. wyjechala do Algerii. Wrócila do Polski w 1985 r. i mieszka obecnie w Lodzi.

Joanna Klara Agnieszka 'Aga' Zuchowska was born 20 January 1938. Her father was killed in the Katyń massacre. After the war, she moved from Warsaw to Lódz. She obtained a degree in medicine in 1960, qualifying as a specialist in internal medicine in 1973. Dr Zuchowska worked with Marek Edelman for 15 years. In 1982 she left Poland for Algeria where she remained for the next three years, returning to Poland in 1985. She currently lives in Lódz.

Tags: Nalewki Street, Muranowski Square, ZWZ group, tunnel on Barokowa Street, Germans, Michalino, Jurgen Stroop, Ferdinand von Sammern Frankenegg

Duration: 2 minutes, 44 seconds

Date story recorded: December 2003

Date story went live: 24 January 2008